Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia. Pokaż wszystkie posty

Przepis na: ciasto drożdżowe


Lubicie słodkości? Ja uwielbiam. Dlatego szczególnie teraz, w okresie wakacji, staram się piec kiedy tylko mogę. Na dłuuugie lata zapomniałam o cieście drożdżowym, choć to smak mojego dzieciństwa i pobytu w babcinym domu. Kilka tygodni temu przyszła mi na niego wielka ochota. I tak robię go już po raz kolejny. Bo z tego przepisu jest naprawdę pyszny!

Wiadomo, z ciastem drożdżowym trochę się trzeba pobawić, bo jego rośnięcie zajmuje sporo czasu. Ale naprawdę warto :)


Składniki:

  • 30 g świeżych droższy 
  • 1 płaska łyżka cukru (najlepiej drobnoziarnisty)
  • 1 płaska łyżka mąki pszennej
  • ok. 125 ml ciepłego mleka*
* mleko musi mieć temperaturę taką samą jak palec lub troszeczkę wyższą (minimalnie); ja zamaczam łyżkę w mleku i dotykam zatopionego miejsca palcem

  • 3 żółtka 
  • 1 białko
  • 400 g mąki pszennej
  • 75 g cukru
  • 80-90 g stopionego masła
  • ok. 125 ml ciepłego mleka
  • 60 g mąki pszennej
  • 40 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru

Sposób przygotowania:
  1. Przygotuj rozczyn: do wysokiego kubka (lub innego naczynia) wsyp cukier, mąkę, dodaj skruszone drożdże, zalej mlekiem i wymieszaj. Odstaw na około 10 minut.
  2. W tym czasie na patelni roztop masło. Oddziel żółtka od białek. Żółtka utrzyj z cukrem, dodaj do mąki (najlepiej wcześniej ją przesiać). Dodaj wyrośnięty rozczyn. Dolej także mleka (najlepiej nie wszystko na raz - dodaj tyle, aby ciasto miało jednolitą konsystencję. Ugniataj.
  3. Kiedy ciasto ma już dobrą konsystencję (nie lepi się, jest elastyczne i gładkie) dodaj roztopione (wystudzone!) masło. Następnie zagnieć ciasto przez kilka minut. Przykryj ciasto ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na około 1,5 godziny.
  4. 10 minut przed końcem wyrastania ciasta, przygotuj kruszonkę łącząc ze sobą: mąkę, zimne masło i cukier puder.
  5. Po ok. 1,5 godziny uderz w ciasto pięścią i zagnieć w misce (przez kilka minut). Przełóż je do blachy (ja korzystam z keksówki; jeśli nie masz formy silikonowej, wyłóż ją papierem do pieczenia). Wierzch ciasta posmaruj białkiem. Posyp kruszonką.
  6. Odstaw ciasto na 15-20 minut do wyrośnięcia.
  7. Ciasto włóż do piekarnika na 20-35 minut nagrzanego do temperatury 150 stopni (termoobieg); lub 180 stopni góra-dół. Jeśli nie wiesz czy ciasto jest już upieczone zobacz na jego wierzch czy jest już zarumieniony, a najlepiej sprawdź jego wnętrze patyczkiem do szaszłyka.

Ciasto jest już gotowe - pozostaw do wystygnięcia 😊
Smacznego!

Lubicie ciasto drożdżowe? Macie jakieś swoje sprawdzone przepisy? Koniecznie dajcie znać w komentarzu 😊
Czytaj więcej >

MOJE PRZYGODY Z PIEKARNIAMI - PRAWDZIWA HISTORIA


Gdy kupujemy ubrania to szukamy miejsca, w którym będą one dobrej jakości. Kiedy chcemy kupić świeże mięso lub wędlinę idziemy do sklepu, w którym wiemy, że dostaniemy te produkty właśnie takie; to samo tyczy się całej żywności - w tym także pieczywa. Przecież to co jemy jest bardzo ważne.

Ja przeprowadzając się do Łodzi z miasta oddalonego o jakieś 250 km, musiałam odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że czułam się jak zagubiona owieczka. Nowe miejsce, wiązało się nie tylko z przewiezieniem rzeczy, ale także z zawarciem nowych znajomości, znalezienie sklepów i piekarni, w których będę się czuła dobrze i (przede wszystkim), których produkty będą dla mnie smaczne i zgodne z moimi oczekiwaniami.

Jak to na początku, zaopatrywałam się głównie w dużych dyskontach - żeby nie biegać za dużo po mieście, nie tracić czasu, szybko iść po jedzenie - zjeść - wracać do swoich obowiązków.
Po jakimś czasie odmrażane bułki przestały mi smakować. Szukałam piekarni, w której będę mogła kupić chrupkie, świeże i pyszne pieczywo. Byłam w jednej piekarni, w drugiej - i nic.
Kiedyś idąc ulicą Piotrkowską (a na szczęście mam tam blisko), zobaczyłam Putkę. Ponieważ i tak miałam iść jeszcze po pieczywo, weszłam do piekarni od razu.

To co zobaczyłam naprawdę mnie zaskoczyło. Kolejka była ogromna - już to (na samym początku) dało mi do myślenia. Ludzie chodzą tam, gdzie jedzenie jest dobre. Cierpliwie czekałam w kolejce - a szła ona dość szybko. 
Ponieważ nie wiedziałam co trafi w mój gust, rozmawiałam z ekspedientką, która zaproponowała mi konkretny produkt - wzięłam. Kiedy skosztowałam w domu byłam bardzo miło zaskoczona - kobieta, która mnie obsługiwała naprawdę zna się na produktach, które sprzedaje i potrafi pomóc klientowi. Chlebek, który wtedy kupiłam, był taki jak oczekiwałam. 

To był pierwszy raz kiedy byłam w Putce, ale nie ostatni. Zaczęłam bywać tam systematycznie 
i z przyjemnością kupowałam coraz to inne produkty. O części z nich pisałam Wam na Facebooku 
i Instagramie. Dlaczego? Bo dobrą pracę trzeba szerzyć, bo o pysznym pieczywie trzeba mówić.

Co najbardziej mi do tej pory smakowało?
  1. Chleb BIO Tradycyjny Wyprodukowany z ekologicznej mąki pszennej na naturalnym żytnim zakwasie. Idealny do kanapek, jako „przegryzka” do sałatek,…


2. Chleb Pomodoro
To chleb pszenny na naturalnym zakwasie. Z dużą ilością suszonych pomidorów. Dla mnie to 
numer 1 podczas grilla. Podsmażony na grillu i podany z kiełbaską to krótko mówiąc „niebo w gębie”.  



3. Ciasto orkiszowe z truskawkami
Kto nie lubi truskawek? Nie znam takiej osoby. Pyszne ciasto orkiszowe z truskawkami, posypane kruszonką, był hitem czerwca. Dobrze, że piekarnie miały go sporo, ponieważ schodziły jak świeże bułeczki. Tego smaku po prostu warto spróbować. 




4. Jagodzianki
Moje odkrycie ostatnich dni. W swoim życiu jagodzianek zjadłam naprawdę dużo - z różnych cukierni, ale takiej jeszcze nie jadłam. Ma naprawdę wyjątkowy smak, (jak dla mnie) idealna ilość kruszonki i mnóstwo jagód w środku.





5. Bułka jogurtowo-serowa
Tak zwany Paluch jogurtowo-serowy, to słodka bułka z serkiem waniliowym w środku. Jeszcze w przedszkolu jadałam podobne z innej piekarni w mojej małej miejscowości. Niestety, w pewnym momencie wycofali ją ze sprzedaży i na jakieś 15 lat słuch o niej zaginął. Na szczęście jest Putka, która przypomina mi o ukochanym smaku z dzieciństwa.



Asortyment Putki jest tak ogromny, że przede mną jeszcze mnóstwo pyszności do wypróbowaniu. Jednak cieszę się, że mam ją nie daleko i że mogę kupować w niej codziennie świeże i chrupiące pieczywo - ale nie tylko. Podczas ostatniej wizyty w oko wpadła mi tarta bezglutenowa z jagodami i malinami. Nie wiem jak Wy, ale ja kocham tarty. Na pewno podzielę się z Wami swoją opinią.


A Wy mieliście już przyjemność próbować już pyszności z Putki? Co najbardziej lubicie?

Czytaj więcej >

ŚWIĘTA IS COMING - PRZEPIS NA CYTRYNOWĄ BABKĘ WIELKANOCNĄ


Uwielbiam Święta Wielkanocne - szczególnie teraz, kiedy są kolejnym "pretekstem", aby przyjechać do domu i spędzić czas z bliskimi. Nieodłączną tradycją, która towarzyszy naszej rodzinie od lat jest babka wielkanocna; nie kupiona, nie otrzymana w prezencie, ale zrobiona własnoręcznie.

Kiedyś robiła ją moja mama, teraz gdy sama lubię pichcić w kuchni, to ja podjęłam się jej zrobienia. Aby na świątecznym stole obyło się bez niesmacznych niespodzianek, postanowiłam, że mój przepis wypróbuję wcześniej. I tak też zrobiłam. Jeszcze roboczo, w prostokątnej blaszce - próbowałam swoich sił. Efekt? Wizualnie możecie ocenić sami, a smakowo? Naprawdę niebo w gębie.

Spośród naprawdę wielu smaków jak zwykle wybrałam cytrynę. To ten smak zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem i świątecznym czasem spędzonym w gronie rodziny i bliskich.

Składniki:

  • 4 jaja
  • 250 g cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 150 g mąki ziemniaczanej
  • 200 g margaryny (roztopionej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • skórka z cytryny (starta)
  • sok z cytryny (1 sztuka)



Sposób przygotowania:
  1. Rozpuść margarynę i pozostaw do wystygnięcia;
  2. Jajka ubij z cukrem; dodaj mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia;
  3. Wlej wystygniętą margarynę;
  4. Dodaj sok z cytryny;
  5. Wsyp startą skórę;
  6. Dokładnie wymieszaj;
  7. Ciasto wylej na formę;
  8. Piecz w temperaturze 150°C (termoobieg) lub 180°C (góra-dół) przez ok. 50 minut;
Smacznego!

A Wy jaki smak babki wielkanocnej najbardziej lubicie?
Czytaj więcej >

PO RAZ PIERWSZY U MNIE NA STOLE I NA PEWNO NIE OSTATNI, CZYLI MÓJ PRZEPIS NA SERNIK Z BRZOSKWINIAMI


Pamiętam smak sernika z brzoskwiniami, który robiła moja babcia - zawsze był przepyszny. Minęło już kilka lat odkąd jadłam go po raz ostatni. Postanowiłam, że chcę przywrócić smak mojego dzieciństwa i że zrobię go sama. Efekt wyszedł jak najbardziej zadowalający, ponieważ cała duża blaszka poszła w zaledwie kilka godzin. Dlatego chcę się nim z Wami podzielić - może podbije i Wasze podniebienia. 

Składniki:
1️⃣Na ciasto kruche:
➡️450 g mąki pszennej
➡️250 g margaryny
➡️2 łyżczki proszku do pieczenia
➡️3 łyżki cukru
➡️5 żółtek

2️⃣ Na masę serową:
➡️1 kg twarogu z wiaderka
➡️2 jajka
➡️2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
➡️140 g cukru pudru
➡️125 g margaryny
DODATKOWO ➡️ 1 duża puszka brzoskwiń (840g)

3️⃣ Na masę bezową:
➡️5 białek
➡️200 g cukru
➡️szczypta soli

Przygotowanie:
1. Z podanych składników na ciasto kruche ugnieć ciasto i podziel na dwie części - jedną z nich odłóż na bok (może być do lodówki - zawinięte w folię aluminiową), a drugą częścią wyłóż prostokątną blachę.
2. Ciasto wstaw do piekarnika na ok. 150°C-160°C (termoobieg) i piecz do zarumienienia (mniej więcej 15 minut).
3. Odlej sok z brzoskwiń i pokrój je na kawałki (ja zrobiłam to na kawałki 1cm x 1,5cm).
4. Wyrób masę serową: margarynę utrzyj z cukrem pudrem na jednolitą masę; miksując dodaj jajka, a następnie twaróg i budynie w proszku. Masę serową wyłóż na podpieczone ciasto.
5. Na masie serowej rozłóż kawałki brzoskwiń.
6. Przygotuj masę bezową: ubij białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodaj cukier. Wyłóż masę bezową na brzoskwinie.
7. Pozostałe ciasto zetrzyj na wierzch ciasta, na tarce o grubych oczkach.
8. Piecz ciasto przez ok. godzinę w temperaturze 160°C (termoobieg).

Teraz nie pozostaje nic innego tylko jeść.
Smacznego!
Czytaj więcej >

JAK OSŁODZIĆ SOBIE ŚWIĘTA, CZYLI NOWY PRZEPIS NA PIERNICZKI


Święta tuż, tuż. W domach już od jakiegoś czasu trwają wielkie porządki, wybieranie pysznych potraw, przygotowywanie dekoracji świątecznych. Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam siebie Świąt Bożego Narodzenia bez pierniczków. Dla mnie to takie słodkości, które bez dwóch zdań musza pojawić się w moim domu w grudniowym okresie. 

Przygotowałam na dzisiaj przepis na naprawdę pyszne pierniczki - dość oryginalne, ponieważ bez miodu i jajek. Ale gwarantuję, że są naprawdę kruche, pyszne i szybko znikną z Waszego świątecznego stołu.

Składniki:
  • 300 g mąki (ja użyłam razowej)
  • łyżeczka sproszkowanego imbiru
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka kardamonu
  • łyżeczka cukru wanilinowego
  • łyżeczka sody
  • 1/4 płaskiej łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 100 g oleju kokosowego (roztopionego)
  • ok. 100 ml mleka
  • 1/2 szklanki cukru


Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki łączymy i zagniatamy ciasto. Następnie je rozwałkowujemy i foremkami wycinamy pierniczki. Pieczemy w temperaturze 180 (piekarnik góra-dół) przez 7-12 minut.

Gotowe! Efekt? Przepyszny.


A Wy robiliście już pierniczki?
Czytaj więcej >

Przepis na bułki


            Nie zawsze chodzenie rano do piekarni jest przyjemne. Obecna aura nie zachęca do porannych spacerów po pieczywo. Jest zimno, ciemno i najzwyczajniej w świecie - smutno. Mam dzisiaj dla Was pomysł idealny - przepis na bułki! Po co wychodzić z domu, skoro można je przyrządzić samemu :)

Porcja to około 10 bułek.

Składniki:

  • 560 g mąki pszennej
  • 4 jajka
  • 30 g masła
  • 10 g drożdży
  • 190 ml mleka
  • coś do posypania np. cynamon, migdały, wiórki kokosowe, starta czekolada

Sposób przygotowania:
  • W dwóch jajkach oddzielić żółtka od białek. Białko rozbełtać i odstawić.
  • Mleko i masło podgrzać. Po lekkim ostygnięciu dodać drożdże.
  • Dodać mąkę, żółtka i dwa całe jajka. Wyrobić ciasto i odstawić je do wyrośnięcia (zawinięte np. w ścierkę kuchenną) na 1h/1,5h.
  • Nastawić piekarnik na 170 stopni (termoobieg).
  • Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
  • Rozgnieść ciasto i uformować ok. 10 bułek. Następnie ich wierzch posmarować wcześniej ubitym białkiem i posypać.
  • Piec około 15 minut.


SMACZNEGO!
Czytaj więcej >

Pierniczki orzechowe - przepis


Witam Was Kochani po dłuższej przerwie!

Do Wigilii pozostały już tylko godziny, ale pewnie w większości domach praca dopiero się rozpoczyna. Na stole podczas Świąt Bożego Narodzenia zagości wiele pyszności. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem, z którego sama skorzystałam i się nie zawiodłam; na coś co jest niemalże obowiązkiem podczas grudniowych świąt. Zapraszam na PIERNICZKI :)
Robi się je naprawdę szybko, a efekt jest zaskakująco dobry!
Przepis na niego znalazłam w książce, którą recenzowałam kilka postów wcześniej -> LINK
Na własne potrzeby troszkę go zmodyfikowałam, ale minimalnie ;)


Składniki:
  • 500 g mąki
  • 0,5 szklanki miodu
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 200 g mielonych orzechów włoskich

Sposób przygotowania:
  1. Żółtka i jajka ubijamy z cukrem (do osiągnięcia jednolitej masy), dodając na końcu miód.
  2. Mąkę mieszamy z sodą, cynamonem i przyprawą do piernika. Dodajemy to do utworzonej wcześniej masy.
  3. Dodajemy mielone orzechy włoskie; zagniatamy ciasto -> szczelnie przykrywamy i odkładamy do lodówki na ok. 2 godziny.
  4. Rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 5 mm.
  5. Foremkami wykrawamy pierniczki i wykładamy na blaszkę.
  6. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 120 stopni (termoobieg) przez 15-20 minut.
Gotowe! Smacznego :)


Czytaj więcej >

Słodkości - skąd brać inspiracje? /Recenzja


            Ostatnio na moim blogu pojawia się coraz więcej przepisów kulinarnych. Jak już zdążyliście zauważyć, lubię pichcić coś w kuchni. W prawdzie gotowanie nie jest moją mocną stroną; ale piec lubię - i to bardzo! Inspiracji szukałam wszędzie - w rodzinnych sekretnych przepisach, w Internecie, z doświadczenia znajomych i z przepisów, z opakowań różnych przypraw.
Wydawnictwo WAM dało mi możliwość wypróbowania innej 'skarbnicy wiedzy'. "Ciasta i desery siostry Salomei" to kolejne cudowne źródło inspiracji!
Co się w niej znajduje? Mnóstwo przepisów, listy składników, sposoby wykonania oraz zdjęcia - każdego przepisu.

            Na początku książki znajdują się porady siostry Salomei. Są to sprawdzone przez nią sugestie, zapisane w punktach.
Książka podzielona jest na dwie części: "Ciasta, ciastka i ciasteczka" oraz "Torty, serniki, baby i mazurki".
            Pierwszy rozdział to zbiór wielu inspiracji - część z nich jest tradycyjna, jednak znajdują się też przepisy bardzo nowoczesne i oryginalne (mimo iż to 'książka klasztorna'). Powoli zbliża się Boże Narodzenie; książka daje nam aż trzy pomysły na świąteczne pierniczki.
Drugi rozdział to, według mnie, w większości przepisy typowo wielkanocne i okolicznościowe (te drugie głównie ze względu na torty). Jednak są tam przede wszystkim babki - w różnej postaci oraz mazurki.
            Przy każdym przepisie na marginesie wypisane są składniki potrzebne do jego przyrządzenia. Są one wypisane jeden pod drugim wraz z potrzebną ilością. Co ważne, składniki na ciasto oraz na nadzienie lub masę są oddzielne; stąd wiadomo do czego są on potrzebne.
Sposób wykonania jest bardzo czytelnie napisany; krok po kroku. Oczywiście zawsze podana jest temperatura pieczenia i czas.
Każdy przepis ma obok zamieszczoną fotografię; co znacznie ułatwia wybranie deseru do uroczystości.
            Książka ta jest przeznaczona dla każdego - zróżnicowany poziom trudności pozwala przyrządzić słodkości zarówno osobom początkującym w pieczeniu, jak i zaawansowanym. Poziom ten zaznaczony jest na marginesie przy każdym przepisie.


            Jednym słowem, ciekawy zbiór wielu słodkości - nowe inspiracje, bardzo prosto napisane, ale interesująco zilustrowane. Jestem przekonana, że wykorzystam je niejeden raz.
Przymierzam się szczególnie do babeczek marchewkowych, biszkopcików oraz ciasteczek włoskich. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się wypróbować przynajmniej jeden z tych przepisów.
Jeśli tylko coś zrobię, od razu zamieszczę na blogu :)
Czytaj więcej >

Przepis na proziaki



Te podkarpackie pyszności kiedyś gościły w moim domu dzięki zakupom w tamtych stronach. Dziś cieszę się, że mogę je przyrządzać sama.
Proziaki to smak mojego dzieciństwa. W czasach, gdy chodziłam jeszcze do podstawówki, każdy wyjazd do mojej cioci, która mieszka niedaleko Przemyśla, zaczynał się i kończył zakupem tych placków mącznych. Teraz, gdy mam już wypróbowany przepis, pragnę podzielić się nim z Wami, i zasmakować części mojego dzieciństwa.

Przepis jest na około 15 proziaków, o średnicy zwykłej szklanki.

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej 
  • jajko
  • 250 ml kefiru
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru

Sposób przygotowania:
  • W naczyniu mieszamy kefir, jajko, sodę, sól i cukier. 
  • Wymieszane składniki łączymy z mąką i ugniatamy ciasto.
  • Następnie wałkujemy na grubość 1,5 cm.
  • Szklanką wykrawamy krążki (mogą posłużyć nam do tego także kokilki).
  • Na rozgrzaną patelkę nakładamy wykrojone ciasto (zmieniając strony, gdy ciasto się zarumieni). Najlepiej użyć do tego największego palnika i najmniejszego ognia!

SMACZNEGO!

Czytaj więcej >

Jabłkowe crumble - przepis


            Pamiętam mój pobyt w Londynie. Spędziłam tam naprawdę wspaniałe chwile. Jednego dnia przyjaciele zabrali mnie do jednej z tamtejszych restauracji. Zamówili dla mnie crumble - deser, na punkcie, którego Anglicy oszaleli. Po spróbowaniu przyznaję - coś niesamowicie pysznego! W dodatku jego podanie - perfekcja!
Dzisiaj wzięło mnie na wspomnienia. Znalazłam przepis i zdecydowałam się go wypróbować. Zarówno ja, jak i goście, byliśmy zachwyceni!
Jesteście ciekawi przepisu? Już podaję!

Porcja dla 4 osób:

Składniki:

  • 4 średniej wielkości jabłka
  • 4 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 8 łyżek mąki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżki margaryny

Sposób przygotowania:
  • Jabłka obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Następnie dodać do nich cynamon i mąkę ziemniaczaną - wymieszać i przełożyć do kokilek.
  • Kruszonka: margarynę, mąkę i cukier puder ucierać. Ja zrobiłam z tego ciasto, a następnie starłam na tarce o grubych oczkach.
  • Kruszonkę położyć na jabłka w kokilkach. 
  • Piec w temperaturze 180 stopni na termoobiegu (lub 200 stopni - góra-dół)
Tak przygotowane crumble można jeść ;)
A oto zdjęcie mojego dzisiejszego efektu (tylko jedna, bo reszta poszła od razu na stół):





Smacznego ;)

Czytaj więcej >

Szarlotka - przepis - najprostszy i przepyszny


            Nie ma co ukrywać, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Zimne, ciemne popołudnia to pora, którą najmniej lubię. W natłoku wydarzeń ostatnich dni, postanowiłam zrobić sobie chwilę oddechu - przystopować. Upiekłam szarlotkę - jedno z moich ulubionych ciast. Mimo że mam jeden sprawdzony i wyśmienity przepis w swoim przepiśniku, zdecydowałam się wypróbować coś nowego.
Wykonanie tego ciasta było naprawdę banalne, a ilość potrzebnych składników można policzyć na palcach. Plusem tego przepisu było to, że wszystko miałam już w domu - nie traciłam czasu i od razu wzięłam się do roboty.

Ciasto robiłam w formie o wymiarach ok. 16x29 cm.

Składniki:
  • 300g mąki pszennej
  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 250g masła (ja akurat dałam ok 80g - i tak wyszło pyszne)
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • ok. 1,5 kg jabłek
  • 1 łyżeczka cynamonu
Sposób przygotowania:
  • Mąkę, TRZY łyżki cukru, cukier wanilinowy, masło, proszek do pieczenia i jajko zagniatamy do utworzenia ciasta. Najlepiej zrobić to ręcznie.
    Następnie wyrobione ciasto owijamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki.
  • Jabłka myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. 
  • Ja dodatkowo gotowałam je około 20 minut. 
  • Następnie dodajemy dwie łyżki cukru i cynamon - mieszając.
  • Tak gotowe jabłka zostawiamy do ostygnięcia.
  • Formę wykładamy papierem do pieczenia. 
  • Ciasto, które znajdowało się w lodówce dzielimy na dwie części. Jedną z nich wykładamy spód blaszki. Na nie wylewamy jabłka.
    Z pozostałego ciasta odrywamy kawałki i nakładamy na jabłka.
  • Pieczemy w piekarniku ok. 50-60 minut (do przyrumienienia się ciasta), w temperaturze 180 stopni (grzałka góra-dół) lub w temperaturze ok. 150 stopni na termoobiegu.
  • Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.
Efekt moich wypieków:


Nie pozostało mi nic innego jak choć raz cieszyć się tym zimnym wieczorem. Z ciepłą szarlotką, pyszną herbatą, w pidżamie pod kocem, oglądając ulubiony film. Polecam Wszystkim gorąco ;)
Czytaj więcej >

Chleb bananowy - przepis


            Przez ostatnie kilka dni wieczorami przeglądałam różne przepisy w Internecie. Natknęłam się na chleb bananowy - prosty przepis, a efekt wyglądał naprawdę zachęcająco. Postanowiłam spróbować! Dzisiaj, kiedy wróciłam do domu wzięłam się do pracy. Kiedy go skosztowałam byłam zachwycona! Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tym przepisem.

Składniki:
  • 4 dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 3 łyżki miodu
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1,5 szklanki mąki gryczanej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Sposób przygotowania:
  • Wykładamy papierem do pieczenia prostokątną formę
  • Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni
  • W misce mieszamy rozgniecione banany, jajka, miód, olej kokosowy i blendujemy
  • W drugiej misce mieszamy mąkę, sól, proszek do pieczenia i orzechy włoskie - i mieszamy - ręcznie lub za pomocą miksera na wolnych obrotach
  • Wylewamy masę do przygotowanej formy i wygładzamy wierzch
  • Pieczemy około 50 minut
GOTOWE! :) Na dole przedstawiam Wam efekt moich dzisiejszych wypieków:

Smaczego ;)
Czytaj więcej >

Agua, eau, sodavica, acqua, νερό - i jej działanie na organizm



          Mając do wyboru wypicie wody a soku, raczej bez zastanowienia wybierzemy to drugie. Słodsze, czasem bardziej orzeźwiające, lepsze w smaku - nic tylko pić. Czy jednak ten wybór jest właściwy? Co takiego ma w sobie woda, że warto ją pić? To będę chciała poruszyć w dzisiejszym poście.

            Ciało człowieka składa się w 70% z wody. Utrata chociażby 20% powoduje odwodnienie organizmu, a w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do śmierci. Czym najlepiej uzupełnić te braki?
            Woda działa najbardziej orzeźwiająco. Być może wcześniej nie zwracałaś na to uwagi, ale faktycznie tak jest. Gdy bardzo chce nam się pić i sięgniemy po butelkę słodkiego soku wcale nie ugasi ona naszego pragnienia. Wręcz odwrotnie! Będziemy spragnieni jeszcze bardziej. Natomiast wypicie wody powoduje, że nasze pragnienie jest ugaszane ;)
Jeśli nie wierzycie sami przeprowadźcie eksperyment. Weźcie starego, zwiędniętego ziemniaka. Przekrójcie go na dwie części. Jedną z nich wrzućcie do naczynia wypełnionego zwykłą wodą, a drugą do wypełnionego słodkim napojem. Która ciecz lepiej go nawodniła?
Co więcej, patrząc z materialnego punktu widzenia, zaoszczędzisz pieniądze. Woda jest najtańszym napojem spośród innych słodkości. Za co płacimy kupując soki? Za puste kalorie i węglowodany (a w tym oczywiście - cukry).
            Woda jest także wspaniałym wspomagaczem pozbycia się toksyn z organizmu. Można w Internecie przeczytać wiele informacji na temat poprawienia się kondycji cery. Sama sprawdziłam i jak najbardziej potwierdzam. Wypicie dwóch litrów wody dziennie, przez minimum 2-3 tygodnie sprawia, że nasza cera się poprawia. Mniej na niej niedoskonałości, krostek, trądziku, pryszczy. Wszystkiego! Staje się gładka - a przecież o to właśnie chodzi!
            Od czasu do czasu miewam migreny. Oj, nie jest to przyjemne. Spanie na płasko, światłowstręt, wyczulenie na dźwięki, mrowienie na twarzy, ból oczu, chęć wymiotów - to tylko niektóre czynniki, które mi wtedy towarzyszą. Postanowiłam poszukać przyczyny. Co się dowiedziałam? Może nią być odwodnienie mózgu i oczu. I faktycznie, dostarczenie wystarczającej ilości wody, nie w 100% pomaga mi uporać się z tą dolegliwością, ale naprawdę pomaga!
           Czy woda dodaje energii? Wychodzi na to, że tak! Nie bez powodu w Internecie oraz od dietetyków można usłyszeć poradę, aby pić wodę zaraz po przebudzeniu. Aż tak bardzo się w to nie wczytywałam, ale to prawda, że takie działanie każdego ranka sprawia, że staniemy się bardziej energiczni :)

Woda = 0 kcal! 

            Co więcej, woda poprawia koncentrację, zapobiega wielu chorobom (między innymi nowotworów, chorobom nerek, itp.), reguluje temperaturę ciała, pobudza metabolizm, dotlenia organizm, redukuje cellulit, poprawia funkcjonowanie wątroby, niweluje suchość gardła, obniża poziom stresu, poprawia wydajność fizyczną, zwalcza skurcze. A to nie wszystkie 'plusy' picia wody dla naszego organizmu. Naprawdę jest ich dużo, dużo więcej.
            Dodam jeszcze, że najlepiej pić wodę niegazowaną. Dlaczego? Woda gazowana może powodować zgagę, problemy z brzuchem, a uczucie zaspokojonego pragnienia trwa tylko przez chwilę.
Oprócz tego woda smakowa także nie jest wskazana. Często ma wiele substancji słodzących i patrząc na jej skład można dostrzec, że nie jest wcale zdrowsza od soków.

A Ty, ile wody pijesz każdego dnia? :)
Czytaj więcej >

Muffiny jabłkowe - przepis


              Przyszła i pora na przepis. Kiedyś słodkie pyszności lubiłam tylko jeść; teraz wielką frajdę sprawia mi ich przyrządzanie. Pieczenie jest dla mnie najprzyjemniejsze. Często szukam nowych przepisów i je wypróbowuję.
Dziś mam dla Was bardzo prosty przepis na muffiny jabłkowe. Robi się je naprawdę szybko, a efekt jest niesamowity - wychodzą przepyszne. Idealne na spotkanie z przyjaciółmi, pochwalenie się zdolnościami kulinarnymi chłopakowi, na chandrę a także podjadanie podczas oglądania filmu.
Mam nadzieję, że z niego skorzystacie :)

Składniki:

  • 1 szklanka mąki (może być też troszeczkę więcej 1,25)
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 szklanki cukru lub miodu (ja najczęściej używam trzcinowego)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • siemię lniane (ja daję ok. 10 łyżek; zależy czy je lubisz)
  • 1 lub 2 jabłka pokrojone w kostkę
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki oleju kokosowego
  • 1 łyżka soku z cytryny (można, ale nie trzeba)

Sposób przygotowania:
  1. Wszystkie suche składniki mieszamy
  2. Podajemy pokrojone jabłko/-a
  3. Mieszamy mleko z sokiem z cytryny (jeśli masz mało czasu możesz je dodać do dużej miski, w której znajdują się inne składniki)
  4. Łączymy wszystkie składniki i mieszamy
  5. Wykładamy ciasto do papierowych pojemniczków lub specjalnej blaszki
  6. Wkładamy do piekarnika o temperaturze 190°C  na około 20 minut (jeśli na termoobiegu zmniejsz temperaturę)
UWAGA! 
Podglądaj co jakiś czas muffinki, szczególnie pod koniec ich pieczenia. Ja dzisiaj niestety poszłam podlewać kwiatki i niestety piekły się one o dwie minuty za długo. Warto zwrócić na to uwagę ;)
Po wyjęciu niech trochę przestygną. Jak dla mnie są naprawdę pyszne, a dla Ciebie?

ZDJĘCIE:



SMACZNEGO :)
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia