MÓJ NIEZAWODNY SPOSÓB NA NAUKĘ SŁÓWEK


Nauka języka obcego potrafi nudzić i zniechęcić do dalszego działania. Uczenie się na pamięć kilku kolumn słówek, monotonne  zadania gramatyczne i cały czas schematy. Uwielbiam języki obce i teraz, po wielu metodach prób i błędów, wiem, że tradycyjne sposoby na opanowanie języka obcego zaczynają zawodzić. Co w takim razie należy robić? Sięgać po nowe sposoby, które ułatwią Ci naukę.

Języka angielskiego uczę się już 15 rok, ale wciąż nie wiem wszystkiego. Są słówka, które powalają mnie na łopatki, konstrukcje gramatyczne, na widok których szczęka opada mi do podłogi. Wypróbowałam wiele metod, chcąc jak najlepiej, najszybciej i najskuteczniej opakować język. 
Jedną z nich jest nauka poprzez fiszki, które w łatwy i przyjemny sposób pomagają opakować język.

Fiszki to prostokątne kartoniki, które po jednej stronie mają słówko polskie, a z drugiej - to samo słowo w języku obcym (w moim przypadku jest to język angielski). Dużym ułatwieniem jest także wymowa danego słowa, a często są przedstawione także przykłady użycia w zdaniu.

Fiszki sprzedawane są w zestawach. Ja skorzystałam z BIZNES ANGIELSKI, który pomaga mi opanować słownictwo związane z biznesem (jak sama nazwa wskazuje). Znajduje się tu 37 bloków tematycznych, które w sumie dają mi 2500 nowych słówek - a to naprawdę wiele.

Oprócz metody, która może uczyć i bawić - ponieważ nie patrzymy na zwykłą listę słówek zgrupowanych alfabetycznie, ale widzimy słówko w języku polskim lub obcym i możemy sprawdzać swoją pamięć.

W zestawie nie znajdują się same fiszki. Dodatkowo zawarte jest etui, które ułatwia naukę w podróży. Jeśli idziesz na uczelnię, jedziesz tramwajem, busem lub pociągiem, biegasz na siłowni - nie warto brać 2500 słówek, bo wiadomo, że się ich nie nauczysz podczas półgodzinnej podróży. W małym pojemniku weźmiesz kilka fiszek (tyle ile będziesz w stanie nauczyć się przez określoną ilość czasu), które nie będą zajmowały dużo miejsca w Twoim plecaku lub torebce.


Fiszki to także system, który pomoże Ci opakować słówka nie metodą 3Z (Zakuć - Zdać -Zapomnieć), ale w ten sposób, że zapamiętasz je naprawdę na długo.
Biznes Angielski posiada 5 przegródek (1-5), które pokazują Twój poziom znajomości poszczególnych słówek. 
1 - nie umiem
2-5 - umiem
Systematycznie przekładasz fiszki do kolejnej przegrudek. W tym systemie nie zostajesz sam - cała instrukcja rozpisana jest na MEMOBOX-ie.


Kupując fiszki zyskujesz także nagrania mp3, które na pewno ułatwią Twoją naukę.
Sam wiesz, że nauczenie się nowych słów to nie tylko jego pisownia, ale także wymowa i umiejętność zastosowania go w zdaniu -> Przecież słowo ‚castle’ to nie zamek w drzwiach.
W Twoim zestawie fiszek dostajesz kod dostępu internetowego, na którym czeka Cię wiele ciekawych pomocy:
  1. mFISZKI - internetowe fiszki, które kupiłeś w wersji papierowej z nagraniami audio. Możesz patrzeć na słówko w dwóch językach i obracać fiszką; słuchać lektora, który czyta słowo oraz przykład użycia.
    W mFISZKACH masz kilka opcji do wyboru jeśli chodzi o naukę (zarówno do kategorii jak i do dźwięku). mFISZKI to także metoda MEMOBOX.
  2. Podczas korzystania z mFISZKI masz także możliwość zrobienia sobie testu kontrolnego, który sprawdzi Twoją wiedzę. Do pytań znajdują się nagłówki, dzięki czemu wiesz, w jakiej kategorii znaleźć słówko, którego jeszcze nie opanowałeś lub je zapomniałeś.
    Masz możliwość zobaczenia prawidłowych odpowiedzi, powtórzenia testy oraz procentowego zobaczenia swojego wyniku.
    mFISZKI podpowiadają Ci także z jakich produktów FISZKI możesz skorzystać na stopniu zaawansowania językowego, na którym obecnie się znajdujesz.
  3. Na platformie możesz pobrać nagrania mp3, które na pewno wykorzystasz podczas nauki słówek. Są one ułożone tematycznie, więc na pewno nie będzie problemu ze znalezieniem konkretnego (poza tym na każdej fiszce znajduje się numer słowa, którego nagrania potrzebujesz).
Moje Fiszki „Biznes Angielski” w swoim zestawie posiadają także mały motywator, który pozwoli mi sprecyzować moje cele językowe, wyrobić nawyk nauki, i nie tylko…

Co ważne!
Każde fiszki na swoim opakowaniu mają zaznaczony poziom językowy (A1,A2, B1, B2, C1, C2) - pomoże Ci to dobrać słownictwo, które będzie dostosowane do Twoich obecnych potrzeb.


Jaka jest moja opinia?
Z czystym sumieniem polecam fiszki, które pomogą Ci opanować nowe słówka i ich wymowę w przyjemny sposób. Pięcioetapowy MEMOBOX zapewni, że nowe wyrazy nie wylecą z Twojej głowy po tygodniu czy miesiącu.
Można efektywnie uczyć się samodzielnie.
Nauka języka nigdy nie była tak prosta.


Korzystaliście już z Fiszek?

Czytaj więcej >

PO RAZ PIERWSZY U MNIE NA STOLE I NA PEWNO NIE OSTATNI, CZYLI MÓJ PRZEPIS NA SERNIK Z BRZOSKWINIAMI


Pamiętam smak sernika z brzoskwiniami, który robiła moja babcia - zawsze był przepyszny. Minęło już kilka lat odkąd jadłam go po raz ostatni. Postanowiłam, że chcę przywrócić smak mojego dzieciństwa i że zrobię go sama. Efekt wyszedł jak najbardziej zadowalający, ponieważ cała duża blaszka poszła w zaledwie kilka godzin. Dlatego chcę się nim z Wami podzielić - może podbije i Wasze podniebienia. 

Składniki:
1️⃣Na ciasto kruche:
➡️450 g mąki pszennej
➡️250 g margaryny
➡️2 łyżczki proszku do pieczenia
➡️3 łyżki cukru
➡️5 żółtek

2️⃣ Na masę serową:
➡️1 kg twarogu z wiaderka
➡️2 jajka
➡️2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
➡️140 g cukru pudru
➡️125 g margaryny
DODATKOWO ➡️ 1 duża puszka brzoskwiń (840g)

3️⃣ Na masę bezową:
➡️5 białek
➡️200 g cukru
➡️szczypta soli

Przygotowanie:
1. Z podanych składników na ciasto kruche ugnieć ciasto i podziel na dwie części - jedną z nich odłóż na bok (może być do lodówki - zawinięte w folię aluminiową), a drugą częścią wyłóż prostokątną blachę.
2. Ciasto wstaw do piekarnika na ok. 150°C-160°C (termoobieg) i piecz do zarumienienia (mniej więcej 15 minut).
3. Odlej sok z brzoskwiń i pokrój je na kawałki (ja zrobiłam to na kawałki 1cm x 1,5cm).
4. Wyrób masę serową: margarynę utrzyj z cukrem pudrem na jednolitą masę; miksując dodaj jajka, a następnie twaróg i budynie w proszku. Masę serową wyłóż na podpieczone ciasto.
5. Na masie serowej rozłóż kawałki brzoskwiń.
6. Przygotuj masę bezową: ubij białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodaj cukier. Wyłóż masę bezową na brzoskwinie.
7. Pozostałe ciasto zetrzyj na wierzch ciasta, na tarce o grubych oczkach.
8. Piecz ciasto przez ok. godzinę w temperaturze 160°(termoobieg).

Teraz nie pozostaje nic innego tylko jeść.
Smacznego!
Czytaj więcej >

NOWY ROK ZWIASTUJE ZMIANY


2019 rok zbliża się wielkimi krokami. Już za kilka godzin przywitamy go szampanem i złożymy życzenia noworoczne z bliskimi. Nowy rok to nowy początek, nowa szansa na zmiany. Pewnie każdy z nas ma w głowie jakieś postanowienia. Ale co zrobić, żeby naprawdę je zrealizować?

Postanowienia to fajna sprawa o ile planujemy je w dobry sposób. Co to znaczy?
Metoda SMART, która pozwala sprecyzować cel i pomoże Ci go osiągnąć.
Jaki według niej musi być cel:
  1. Sprecyzowany (Specific) - musi być jednoznaczny ➡️ kiedy go przeczytasz, wiesz o co chodzi;
  2. Mierzalny (Measurable) - musi być tak sformułowany, żeby można było podzielić go na etapy i sprawdzać Twoje osiągnięcia i kroki;
  3. Osiągalny (Achievable) - po prostu - jest w zasięgu Twojej ręki; to czy go zrealizujesz jest w Twoich rękach;
  4. Istotny (Relevant) - musi stanowić dla Ciebie wartość, być ważny w Twoim życiu, ponieważ coś do niego wniesie;
  5. Określony w czasie (Time-bound) - ustawiasz sobie deadline i się go trzymasz;

Określenie tych 5 rzeczy może bardzo zbliżyć Cię do Twojego celu. Jestem pewna, że ta metoda pomoże Ci zbliżyć się do obranego celu.

Z własnego doświadczenia wiem, że postanowienie „Schudnę” nic za sobą nie przynosi. Pomyśl co możesz zrobić, aby go osiągnąć, jakie kroki musisz podjąć i jakie granice czasowe ustalić. Nie myśl tylko o celu, ale o całej drodze, którą musisz przejść, aby go osiągnąć.

Pamiętaj, aby nie wymyślać zbyt wielu celów. Lepiej skupić się na mniejszej ilości, ale z całego serca dążyć do ich realizacji. Jeśli uda się zrobić coś więcej - super, jeśli nie - trudno; masz swoje cele, które są priorytetami i to na nich należy się skupić.

Czy plany i cele zawsze są dobre?

Wszystko ma swoje zalety i wady. 
Na pewno nie warto wymyślać na siłę. Jeśli nie masz niczego, na czym Ci zależy w tym momencie - trudno. Nowy Rok przyniesie nowe wyzwania i na pewno cele wyjdą „w praniu”. 
Jeśli jednak je masz - koniecznie weź kartkę i długopis - zapisz je i połóż w widocznym miejscu. To są Twoje priorytety i to na tym skup się przez najbliższe 365 dni. Nie zapomnij też o drodze, którą będziesz musiał przejść, aby dojść do swojego celu.

Słowo motywacji

Wszyscy potrzebujemy kopniaka w tyłek - czasem mamy chwile zwątpienia, wszystko wydaje się bez sensu i sądzimy, że błądzimy bez celu.
Pomyśl nad słowem, myślą przewodnią, która będzie towarzyszyć Ci przez najbliższy rok.
To ono będzie towarzyszyć Ci każdego dnia i wyznaczać to co chcesz zmienić w swoim życiu.

Podsumowanie 2018

Ten rok minął mi naprawdę szybko. Nie wiadomo kiedy, dzień leciał za dniem. 
Przeprowadzka, zmiana uczelni, zmiana priorytetów, postawienie się w nowych rolach, odkrywanie siebie na nowo. To był intensywny czas pełen niespodzianek, a czasem rozczarowań.
Nic nie jest tylko białe albo czarne. Zycie ma mnóstwo barw, które trzeba odkryć.
Patrzę teraz na kartkę, na której podsumowałam minione 365 dni - i cieszę się z każdego dnia, bo wszystko było po coś, wszystko mnie czegoś nauczyło, było bodźcem do działania.
Dziękuję!

A Ty za co jesteś wdzięczna? 

Masz już jakieś cele na 2019? A może praktykujesz słowo przewodnie?

Czytaj więcej >

DEMOTYWACJA = LUDZIE ?


Każdy z nas ma swoje cele, marzenia, plany do których dąży. Niektóre z nich są proste, inne - naprawdę trudne do zrealizowania i wymagające czasu. Każdy z nas czasami ma gorsze dni i traci wiarę we własne możliwości - potrzebuje wtedy wsparcia innych; osób, które zmotywują go do działania i powiedzą „Dasz radę!”. Niestety, coraz częściej ludzie zamiast pomagać nam w trudnościach, stają się naszą demotywacją.

Wyobraź sobie, że wpadłeś na jakiś wspaniały pomysł: własna firma, projekt społeczny, nowy sposób nauki… Jest to realne, ale wymaga dużego wysiłku z Twojej strony, włożenia w to ogromu czasu, pracy i serca. Chcesz spróbować, ale boisz się, że nie podołasz. Idziesz do przyjaciela/przyjaciółki i opowiadasz, oczekując rady i wsparcia (w końcu jesteście sobie bliscy), tego, że doda Ci pewności siebie. A on mówi, że to pomysł trochę bez sensu, że nie dasz rady, bo masz inne zajęcia, z którymi możesz nie pogodzić nowego przedsięwzięcia i że na Twoim miejscu by się za to nie brał. W takiej sytuacji cała Twoja ambicja i pozytywne nastawienie do tego projektu upada.

Często ze swoimi marzeniami i planami jesteśmy sami, bo nikt nas nie wspiera, a tylko podcina skrzydła.
Nie wiem czy Ty tak masz, ja na pewno - czasami jestem totalnie pogubiona i mam doła jak stąd na drugi kraniec świata. Mam jakiś plan, który według mnie jest naprawdę dobry, wszystko jest opracowane krok po kroku i wiem, że się uda, ale któregoś dnia wstanę i mam „dzień na nie”. Wtedy we wszystko wątpię, chcę się poddać, nie mam siły. Potrzebuję wsparcia, jakiegoś podtrzymania, zmobilizowania, siły do działania, a nie dołowania mnie i mówienia, że nic mi się nie uda i faktycznie lepiej się poddać i nawet nie próbować.

Wydaje mi się, że dużym (a nawet ogromnym problemem) jest to, że ludzie nie potrafią cieszyć się z sukcesów innych ludzi. Potrafimy podstawiać kłody pod nogi, obgadać, robić „czarny PR”, wyśmiać kogoś za plecami, zdołować, zdemotywować, podciąć skrzydła, ale nie umiemy cieszyć się z tego, że komuś się coś udało. Nie ważne czy miał farta czy włożył w to wiele wysiłku. Najgorsze jest to, że takie zachowania są ze strony naszych najbliższych. A chyba nie na tym polega przyjaźń, prawda?

Ludzie demotywują bo…
nie chce im się ruszyć czterech liter z kanapy, ale swoim zachowaniem robią wszystko, żeby Tobie też się nie chciało albo abyś nawet nie próbował.
Tak niestety też bywa. Tok myślenia: jeśli ja tego nie zrobię, to Ty też tego nie rób; ja nic nie osiągnę, to Ty też nie.

Szkoda, że osoby, które chcą coś robić nie są wzorem dla innych, ale obiektami żartów lub krytyki. Osoby, których pomysły są zawsze na „nie”, nawet gdy są genialne.

Fakt jest taki, że demotywatorów jest mnóstwo w naszym otoczeniu. Warto wziąć pod uwagę zerwanie lub ograniczenie kontaktu z takimi osobami. Wiele razy słyszałam, żeby otaczać się ludźmi, którzy będą ciągnęli Cię do góry, a nie w dół. I wiesz co? To naprawdę działa!
A jeśli nie masz takiej możliwości i musisz się z nimi „użerać” to po prostu nie szukaj u nich wsparcia, nie dziel się z nimi takimi sprawami. Idź do tych, którzy Cię zmotywują.

I pamiętaj! Każde doświadczenie nas czegoś uczy - zawsze warto próbować, dążyć do celu i się nie poddawać. Bo to, co z tego wyniesiesz pozostaje Twoje na zawsze.
Czytaj więcej >

KRYZYSY W ZWIĄZKU


Związek to cudowna relacja. Świadomość, że mam się do kogo przytulić, komu się zwierzyć, że nie jestem sama w trudnościach. Bycie z osobą, która jest moim wsparciem, pomocą, radością, dodaje energii każdego dnia. I choć najczęściej jest naprawdę cudownie dzielić razem (czasem szarą) rzeczywistość, to czasem pojawiają się kłótnie, krzyki i kryzysy. Jaki mają one wpływ na związek?

Od razu mówię, to jedne z tych najtrudniejszych i często przełomowych momentów w związku. Ja sama ich bardzo, ale to bardzo nie lubię - chyba jak każdy z nas. To zachwianie pewnego spokoju, poczucia bezpieczeństwa,  harmonii, która towarzyszy na co dzień.
Kryzys nie jest jednorazową kłótnią. To coś, co rośnie od jakiegoś czas (dni, tygodni, a nawet miesięcy) i w pewnym momencie wybucha. U każdego objawia się on inaczej, a najczęściej jest to kulminacja wszystkiego: kłótni, cichych dni, wyrzutów, pretensji, krzyków, chłodu wobec siebie (czasem nawet pewnej obojętności) i pytania w głowie „Czy warto to ciągnąć?”.

Co jest przyczyną kryzysu? Oczywiście zależy to od stażu związku, ponieważ każdy etap wiąże się z innymi problemami. Natomiast najczęstszymi przyczynami, według mnie, są: brak romantyzmu i pomysłowości w związku, brak komplementów, brak kontroli na to co się mówi i robi, nie przekładanie tego co się mówi na to co się robi, zdrada, wejście w rutynę, brak czasu dla siebie (ona+on) - życie obok, a nie razem.

Jak pokonać kryzys, czyli kilka porad:
  1. Porozmawiajcie - nie zamiatajcie problemów pod dywan, ponieważ same się nie rozwiążą. Trzeba szczerze wyjaśnić sobie, co się Wam nie podoba i co Was drażni w relacji.
  2. Nie zapominajcie czym jest czułość - wyjście do kina, mówienie sobie komplementów, robienie małych niespodzianek, trzymanie się za rękę - to małe rzeczy, które pozwolą na nowo zbliżyć się Wam do siebie.
  3. Starajcie się unikać rutyny - jeśli każdy dzień wygląda tak samo, postarajcie się to zmienić. Małe „zaskakiwajki” mogą naprawdę odmienić dzień i sprawić, że będzie bardzo miły.
  4. Pamiętajcie o rozmowie - i nie chodzi mi o podział obowiązków domowych. Mówcie o tym, co Was łączy, co lubicie, jak spędziliście dzień, jakie macie marzenia.
  5. Czas tylko dla mnie - miłość miłością (jest cudowna bez wątpienia), ale każdy człowiek raz na jakiś czas potrzebuje pobyć sam ze sobą. Warto, abyście ustalali takie dni i spędzili je osobno. Pozwoli Wam to za sobą zatęsknić i poczuć się jak na początku znajomości, kiedy to z niecierpliwością czekało się na kolejne spotkanie.

Nie ma kryzysu, z którego nie da się wyjść. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Waszej dwójki. Obydwoje musicie chcieć działać i pielęgnować Wasz związek. Warto się postarać!

A jak jest u Was? Macie za sobą jakieś kryzysy?
Czytaj więcej >

JAK OSŁODZIĆ SOBIE ŚWIĘTA, CZYLI NOWY PRZEPIS NA PIERNICZKI


Święta tuż, tuż. W domach już od jakiegoś czasu trwają wielkie porządki, wybieranie pysznych potraw, przygotowywanie dekoracji świątecznych. Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam siebie Świąt Bożego Narodzenia bez pierniczków. Dla mnie to takie słodkości, które bez dwóch zdań musza pojawić się w moim domu w grudniowym okresie. 

Przygotowałam na dzisiaj przepis na naprawdę pyszne pierniczki - dość oryginalne, ponieważ bez miodu i jajek. Ale gwarantuję, że są naprawdę kruche, pyszne i szybko znikną z Waszego świątecznego stołu.

Składniki:
  • 300 g mąki (ja użyłam razowej)
  • łyżeczka sproszkowanego imbiru
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka kardamonu
  • łyżeczka cukru wanilinowego
  • łyżeczka sody
  • 1/4 płaskiej łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 100 g oleju kokosowego (roztopionego)
  • ok. 100 ml mleka
  • 1/2 szklanki cukru


Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki łączymy i zagniatamy ciasto. Następnie je rozwałkowujemy i foremkami wycinamy pierniczki. Pieczemy w temperaturze 180 (piekarnik góra-dół) przez 7-12 minut.

Gotowe! Efekt? Przepyszny.


A Wy robiliście już pierniczki?
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia