22 cytaty na moje 22 urodziny, które pomogą zmienić Twoje podejście do życia


Rok za rokiem płynie naprawdę szybko. Nim się obejrzałam nadszedł dzień moich kolejnych urodzin. Z tej okazji przygotowałam dla Was 22 cytaty, które (według mnie) są wartościowe i pomogą Wam w znalezieniu balansu w obecnym zakręconym świecie.
To co? Do dzieła!


1. „Składać z siebie ofiarę to niełatwa sprawa! To znaczy wyrzekać się samego >>ja<< brać na siebie życie nieustannego poświęcania się dla innych” - św. Urszula Ledóchowska

Ten cytat to moje odkrycie ostatnich dni. Jest taki prawdziwy! Tak często stawiamy siebie na pierwszym miejscu, nie patrząc na drugą osobę i jej uczucia. Nie ma co ukrywać: dorosły i odpowiedzialny człowiek się tak nie zachowuje! Warto zejść z piedestału wykreowanego we własnej głowie i otworzyć się na innych ludzi oraz ich potrzeby.



2. „Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” - Psalm 23
Każdy z nas ma trudny czas w życiu - niestety. Raz trwa on krócej, innym razem - dłużej. Życie… Jednak mnie wiara bardzo pomaga - każdego dnia. Pokazuje, że nawet w najgorszej sytuacji nie jestem sama; nawet, gdy opuszczą mnie ludzie - nie jestem sama.
I choć w głowie czasem kłębią się różne myśli, że np. „gorzej już być nie może” to wiem, że bez Boga byłoby gorzej i to niewyobrażalnie gorzej. Dlatego każdego dnia dziękuję za wiarę i za to, że zawsze jest przy mnie Ktoś - Pan Bóg.


3. „Marnujesz miłość, kiedy o nią nie dbasz” - Ks. Jan Kaczkowski

Miłość to fantastyczne uczucie, o które trzeba dbać - każdego dnia - i podlewać jak roślinkę. Karmienie się wzajemnie dobrym słowem, emocją (np. przytuleniem), wyżaleniem się, czy po prostu byciem. Choć czasem nasze główne wartości są inne i związek się rozpada, to w wielu przypadkach ma on szansę przetrwać. Jednak my (ludzie) często poddajemy się zbyt szybko, boimy się otworzyć czy starać o drugą osobę.
Związek to naprawdę wyjątkowa relacja, w której to dwie osoby muszą się starać. Jeżeli robi to tylko jedna osoba - nic z tego nie będzie. 

Jeśli nie dbasz o miłość po prostu ją tracisz. Być może już na całe życie…


4. „Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy, że masz osobę, która jest dla Ciebie wszystkim” - Anonim

Wydaje mi się, że życie jest zbyt krótkie, aby mieć wszystko co się chce. Dlatego musimy mieć swoje wartości i priorytety, którymi kierujemy się każdego dnia. To takie nasze małe drogowskazy.
Bardzo często, jeśli nie zawsze, rzeczy materialne nie dają nam długotrwałej radości - tylko to, co niematerialne jest głębią prawdziwej szczęśliwości. Dla mnie najlepszym drogowskazem jest miłość, ponieważ drugi człowiek i dobro, które z niego płynie jest najpiękniejsze!
Nie ma nic cenniejszego w życiu niż poczucie, że jest się dla kogoś całym światem. Wtedy wiem, że w życiu mogę wszystko!


5. Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna” - ks. Jan Twardowski

Co jakiś czas kończymy jakiś etap, może to być okres liceum czy studiów, przeprowadzka… I choć te decyzje wiążą się z trudnym wyborem, wyrzutami sumienia, rozterkami w sercu czy też świadomością, że schodzimy na dno i że lepiej nie będzie - to głowa do góry.
Czasami dane miejsce lub konkretna osoba nie jest nam dana na całe życie, ale na jego pewniem etap - aby być z nami, pomóc nam i nas wzmocnić. Nie bójmy się tego co odchodzi, lecz każdego dnia patrzmy z nadzieją, co dopiero przyjdzie. Bo to, co najlepsze jeszcze przed nami…


6. „Prócz wyższego wykształcenia, dobrze byłoby posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie” - Andrzej Grabowski

Znacie życie… Studia to teraz przede wszystkim tylko „papier”. Tak często zapominamy o tym, że szacunek do drugiej osoby (przede wszystkim biedniejszej, starszej czy chorej) to coś ważniejszego. Traktujmy innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. I nie zapominajmy, że każdy z nas ma uczucia.


7. „W życiu wygrywa ten, kto pokonał samego siebie. Kto pokonał swój strach, swoje lenistwo, swoją nieśmiałość” - Wiktor Suworow

W życiu mamy różne bariery, które nas ograniczają. To taki wewnętrzny głos, który mówi „nie próbuj, bo nie dasz rady”, „nie wyjdzie Ci”, „to przerażające, nie rób tego”… Niestety, ale często go słuchamy i poddajemy się - choć wcale nie powinniśmy tego robić.
Pokonanie samego siebie jest naprawdę cięższe - pokonanie swoich barier, które czasem gromadzą się w nas przez lata. Jednak tylko stopniowe pokonywanie ich pomoże wyjść na prostą, odetchnąć pełną piersią i w pełni cieszyć się życiem.
Jeżeli pokonasz wszystko to, co ogranicza Cię na co dzień - wygrasz własne życie!


8. „Ponoś porażki często, abyś mógł odnieść sukces szybciej” - Tom Kelley

Większość z nas boi się porażek. Mówi się o tym, że jest to oznaka słabości. Do tej pory zastanawiam się „dlaczego?” Przecież to właśnie porażki najbardziej nas wzmacniają, kształtują nas, uczą pokory, cierpliwości, wytrwałości. Każdy z nas popełnia błędy - i będzie je popełniał! Dlatego pora przestać bać się porażki, a czas zacząć nauczyć się ją przyjmować.
Nie warto zwlekać na wykonanie w życiu kolejnego kroku - trzeba po prostu działać. I choć czasami się sparzymy i nie zawsze wszystko będzie nam szło najlepiej - warto.


9. „Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia” - Mark Twain

Często mówimy, że dzień naszego ślubu, naszych urodzin, narodzin dziecka, […] musi być najpiękniejszym dniem w życiu, że musi być idealnie. Nie prawda! Nie zakładajmy że tak będzie! Dlaczego? Bo jakakolwiek rzecz czy sprawa, która nie pójdzie po naszej myśli, będzie w stanie zepsuć ten dzień - nie tylko prze te 24 godziny, ale i na całe życie.
Nie wstawaj z przekonaniem rano, że dziś będzie najlepiej, że cały dzień będę się uśmiechać - to tylko założenia i słowa. Po prostu działaj! Spraw to! To Ty masz kontrolę nad własnym życiem - nie pozwól żeby ktoś lub coś zniszczyło w Tobie tę radość.


10. „Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli tylko rozłożyć to na etapy” - Henry Ford

Czyli innymi słowy „nie od razu Kraków zbudowano”. Dobrze jest mieć cel, ale nie spodziewajmy się, że jesteśmy wstanie osiągnąć (może i) niemożliwego w jeden dzień. Często jest to proces, na który trzeba spożytkować dużo siły, energii, czasu, zapału, czasem i pieniędzy. 
Uwierz w siebie! Dasz radę zrobić wszystko, ale podziel to na części, daj sobie czas, przygotuj się i działaj!



11. „Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się” - Johann Wolfgang von Goethe

Kto z nas w życiu nigdy nie zbłądził? Potykamy się i popełniamy błędy nawet na prostej drodze. Jesteśmy tylko ludźmi. Dlatego nie załamujmy się - wyciągajmy wnioski, otrzepmy się i idźmy dalej. Bo świat pędzi, a każde nasze dłuższe zatrzymanie powoduje, że możemy już nie powstać - a to byłoby bez sensu.



12. „Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro” - św. Jan Paweł II

Tak często odkładamy wszystko na później. „Zacznę od jutra” to chyba najczęściej wypowiadane słowa. Nie warto odwlekać, warto działać. Bo każda zmiana może zacząć się teraz!
Twoja przyszłość, Twoje osiągnięcia, Twoja radość jest w Twoich rękach i nie warto czekać z realizacją czegokolwiek. Działaj!


13. „Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz!” - Mark Fisher

Sama wielokrotnie przekonałam się, że czekanie na „najlepszy moment” może nie nadejść nigdy. Zawsze znajdzie się jakieś „ale”. Zawsze znajdzie się powód, który spowoduje, że powiemy „później”, „jutro”, „nie jestem gotowa”. Idealnych warunków nie ma, problemy czy dylematy będą zawsze i trzeba się do tego przyzwyczaić. Widzę, że im dalej wchodzę w życie wcale nie jest łatwiej - a obowiązków i problemów nie brakuje, wręcz przeciwnie. Ale co ja mogę zrobić? Mam wstrzymywać swój rozwój i swoje plany, bo jutro będzie lepiej? Nie wiem czy będzie czy nie - nikt nie da mi gwarancji, dlatego warto zacząć już teraz i wykonać choćby malutki krok.


14. „Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać” - Jim Ryun

Ostatnio usłyszałam, że opieranie swoich działań na motywacji jest nic nie warte. Dlaczego? Motywacja trwa naprawdę krótko. Mogę powiedzieć, że „codziennie będę uczyła się 10 nowych słówek z hiszpańskiego”, ale jak znam siebie (choć wiem że wiele osób tak też robi) to na drugi dzień już mi się nie będzie chciało. Na samej motywacji nic nie zdziałamy. Musimy kształtować swój charakter, silną wolę, wytrwałość, żeby naprawdę coś w życiu osiągnąć. I to, o czym mówię, to nawyk, czyli coś, co tak bardzo wchodzi w krew, że w pewnym momencie nie zastanawiam się, czy ja powinnam coś zrobić czy nie - po prostu to robię.
Nawyki to świetna sprawa i warto wyrabiać je w swoim życiu! Dlatego nie przywiązuj wagi do motywacji, bo ona zniknie (prędzej niż myślisz), ale za to konsekwentnie dąż do wyznaczonego celu, często mimo zniechęceń.


15. „Jeśli kurczowo próbujemy się kogoś trzymać, tym bardziej ta osoba chce się uwolnić” - The Kissing Booth 2

Czasami jesteśmy zawzięci, zbyt zawzięci na drugiego człowieka. Pasuje tutaj powiedzenie, że potrafimy przyssać się jak pijawka. I choć nie ma w tym złych zamiarów (a wręcz przeciwnie) to potrafimy zamęczyć drugiego człowieka i wyssać z niego dosłownie wszystko! 
Niestety, do takich osób się nie lgnie. Przed takimi osobami ucieka się, gdzie pieprz rośnie, bo przecież nikt nie chce mieć tak zwanej „kuli u nogi”. 
Nawet jeśli kogoś kochamy, bardzo kochamy (a może przede wszystkim wtedy) powinniśmy dać drugiej osobie przestrzeń - dla samej/samego siebie, na zatęsknienie… Przebywanie z kimś 24/dobę bywa destrukcyjne, naprawdę!
Dlatego mimo miłości, nawet tej największej, zachowaj swoje życie - pamiętaj o realizowaniu swoich pasji i zainteresowań, nie zapomnij o przyjaciołach i znajomych. Bądź sobą! Niech druga osoba nie stanie się sensem Twojego istnienia.


16. „Nikt nie jest w stanie sprawić, byś poczuł się gorszym, bez Twojego pozwolenia” - Eleanor Roosevelt

Porównywanie - oj, o tym moglibyśmy pisać i pisać… Temat głębia. Ale w kilku słowach. W dzisiejszych czasach porównywanie staje się na porządku dziennym - niestety. Wyścigi kto ma więcej lajków, pieniędzy, droższe ciuchy, ładniejszą cerę, więcej koni pod maską… Kiedy okazujemy się lepsi - bije od nas euforia, natomiast jeżeli stawiamy się na straconej pozycji czujemy się bezwartościowi. Pytanie tylko: „Po co się porównywać?”, co nam to da?
Każdy z nas jest osobną jednostką, INNĄ! I nie jesteś ani lepsza ani gorsza! Nie dawaj sobie wkręcić, że jest inaczej. Bo to nie ktoś sprawia, że jesteś „gorsza”. To Ty na to pozwalasz. Dlatego stań się najlepszą wersją siebie, a nie podróbą kogoś innego.


17. Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” - Heraklit z Efezu

„I pewną” mogłabym dodać. To zdanie często pojawiało się w przeciągu mojego ostatniego roku. Jeden z wykładowców powtarzał to niemalże na każdych zajęciach. I tak sobie o tym myślę, że to naprawdę prawda. Bo w głowie w wielu sytuacjach tworzymy miliony scenariuszy jak coś się potoczy, co ja wtedy powiem. Mamy wszystko opracowane. I co? Okazuje się, że realizujemy tą opcję milion pierwszą, czyli niezaplanowaną.
Nikt z nas nie spodziewał się koronwirusa, nikt z nas nie spodziewał się zamknięcia uczelni, zdalnych egzaminów, zdalnej pracy,… Gdyby ktoś powiedział mi jeszcze rok temu jak ten rok będzie wyglądał - wyśmiałabym go. A jednak! Stało się to rzeczywistością.
Życie pisze swoje scenariusze i nie ma co wymyślać własnych, bo i tak się nie sprawdzą. Trzeba przygotować się na zmiany - zawsze i wszędzie, nie snuć zbyt wielu planów, bo one i tak się nie sprawdzą.


18. „Jeśli nie ustalasz celów dla siebie, jesteś skazany na pracowanie przy osiąganiu celów kogoś innego” - Brian Tracy

Jestem marzycielką. Czasem wybiegam nawet i o 5 czy 10 lat do przodu, aby określić swoje cele i do nich dążyć. Jeszcze do niedawna czułam się dziwna, bo żaden z moich znajomych tak nie robił. Teraz czuję się wyjątkowa i świadoma, że moje życie jest w moich rękach.
Ten cytat, który Wam przedstawiam jest prawdziwy, w 100%, bo jeżeli nie wiemy gdzie idziemy to nie realizujemy siebie, ale stajemy się pomocnikami innych. I oczywiście, dobrze jest pomóc, dobrze jest myśleć o innych, ale my, jako ludzie, także mamy swoje potrzeby i aspiracje. Należy o tym pamiętać.


19. „Nie znam klucza do sukcesu, ale kluczem do porażki jest próbowanie zadowolenia wszystkich wokół” - Bill Cosby

Boże, jakie to jest prawdziwe! „Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”. Spełnianie oczekiwań wszystkich wokół jest największą bzdurą jaką kiedykolwiek słyszałam. Dlaczego? Nigdy nie zadowolisz wszystkich; nie ma takiej opcji. Ważne jest, aby postępować zgodnie ze swoim sumieniem, wybierać najlepiej dla siebie i swojej najbliższej osoby, a przy tym wszystkim nie ranić innych. Jeżeli patrzysz, całe życie, na to co powiedzą ludzie, czy ciocia będzie zadowolona, albo co na to wszystko teściowa sąsiadki to będziesz bardzo nieszczęśliwym człowiekiem - niestety…


20. „Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać” - Antoine de Saint-Exupery

Wiecie jak ważna w życiu jest miłość - w końcu kilka takich cytatów się tu już pojawiło. Jednak nigdy, ale to nigdy nie zapominajcie o swoich przyjaciołach, którzy w chwilach smutku i głębokiego przygnębienia, a czasem i wielkiej radości, są w stanie rzucić wszystko i być z Wami.
W swoim życiu miałam wiele momentów, w których potrzebowałam przyjacielskiej ręki - niestety, ale nie zawsze taką otrzymywałam. To było też ważne doświadczenie, aby zobaczyć kto, tak naprawdę, zasługuje na tytuł „Przyjaciela”. Dziś jestem w innym miejscu, z pełną świadomością, że mam przy sobie najlepsze osoby, które zawsze mi pomogą i na które zawsze mogę liczyć. Po prostu Anioły!


21. „W codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność - szczęśliwymi” - David Steindl-Rast

Wdzięczność to piękne uczucie, którego doświadczyłam i na które długo czekałam. Przez dłuuugi czas nie umiałam docenić tego co mam. Chciałam więcej, lepiej, bardziej. Jednak w pewnym momencie zauważyłam, że to wcale nie czyni mnie szczęśliwszą. Pojawiły się też pewne problemy w moim życiu - to był ciężki etap. Jednak te wydarzenia pozwoliły mi przewartościować swoje życie i być wdzięczną - za każdą, nawet najdrobniejszą rzecz. 
Jeśli nie wiesz co robić - dziękuj za to co masz, bo naprawdę masz wiele… 


22. „Być może nie każdy dzień jest dobry, ale w każdym dniu jest coś dobrego” - Alice Morse Earle

Nie zawsze jest idealnie, choć bardzo byśmy tego chcieli. Życie bez problemów, dylematów, z wiecznym uśmiechem na twarzy. Brzmi bajecznie, prawda? Ale nigdy tak nie będzie. Dlatego warto przestać marzyć o ideałach, których nie ma i zacząć dostrzegać dobre, miłe rzeczy i gesty. Bo nie każdy dzień jest dobry, ale w przeciągu każdej doby znajdzie się coś, co może wywołać uśmiech na naszych twarzach- choćby na chwilę. 


I choć dzisiejszy tekst może brzmieć jakbym wszystko wiedziała o życiu - to nie, wcale tak nie jest. Jednak doświadczenie, które zdobyłam przez te 22 lata, wszystkie znajomości, każde wydarzenie… WSZYSTKO, pokazało mi co jest w życiu naprawdę ważne.
Nie warto uczyć się na swoich błędach, kiedy można na cudzych ;)

Czytaj więcej >

Poważna kłótnia w związku - co robić?


Miłość to cudowna sprawa. Jednak musimy liczyć się z tym, że szara rzeczywistość to nie tylko motylki w brzuchu, romantyczne kolacje i uśmiechy, które nigdy nie schodzą z twarzy. Czasem bywa naprawdę ciężko - niekończące się kłótnie, ciche dni, wzajemne oskarżenia,…

Brzmi znajomo? Przeżywa się je w każdym związku. Ale…

co zrobić, jeżeli do takiej sytuacji doszło?

Każde początki są piękne. Dwoje ludzi dopiero się poznaje, chce jak najlepiej „wypaść” przed drugą osobą; jest cukierkowo, bo każde z nich się stara. Po pewnym czasie przychodzą różnice zdań, nasz ukochany (lub ukochana) się zmienia, pewne cechy zaczynają nas denerwować i wcale nie jest jak wcześniej. Klapki spadają z oczu, a my budzimy się i chcemy uciekać.
Niestety, część osób tak robi - poddaje się - i to już na pierwszym zakręcie. A przecież sami wiecie, związek jest jak wspinaczka górka - czasem naprawdę się trzeba nagimnastykować, aby dość na szczyt i podziwiać razem piękne widoki. 

Jeżeli należysz do grupy osób, która walczy o szczęśliwy związek - czytaj dalej.
Bo choć nie jest już tak cukierkowo to i tak jest dobrze. Związek to nie relacja, w której się jest tylko wtedy kiedy jest dobrze, wręcz przeciwnie! To niesamowite wsparcie w chwilach trudnych i różnego rodzaju zwątpieniach. 
Jednak jak w każdej relacji bywają wzloty i upadki. Właśnie o tych upadkach dzisiaj mowa.
Kłócimy się - im więcej czasu spędzamy ze sobą tym więcej rzeczy możemy się czepiać. Czasem przysłowiowa „pierdoła” potrafi zepsuć naprawdę dobry dzień. Bywa, że mimo słońca za oknem i cudownych planów nic nie wychodzi, bo powiedziało się o jedno słowo za dużo. Cóż, nie zawsze potrafimy ugryźć się w język w odpowiednim momencie (choć to ważna umiejętność, którą warto ćwiczyć). Co wtedy? Kiedy jedno wychodzi odreagować, a drugie przeżywa to, co się dzieje „w domowym zaciszu”. To nie są  proste sytuacje…

Zawaliłeś? Zawaliłaś? Robi to każdy z nas, niestety coraz częściej. Rozczarowujemy drugą osobę, a może nawet i samego siebie. Zapętlamy się w chore schematy nie wiedząc jak z nich wyjść. Jeżeli wiesz, że wina leży po Twojej stronie - umiej powiedzieć „przepraszam” - to pierwszy krok do poprawy relacji. Ukochana osoba, w zależności od stopnia zranienia, nie musi wybaczać Ci za pierwszym razem. Uzbrój się w cierpliwość. ALE na pewno warto próbować. Pamiętaj jednak, że za przeprosinami powinna iść także zmiana zachowania. Nikt z nas nie chce ranić drugiej osoby! I choć ta zmiana może być wymagająca i bardzo trudna to dla tej drugiej osoby - warto, tego jestem pewna.

Rozczarowałeś się na ukochanej/ukochanym? To trudne… Ale kto z nas nie rani innych? Nawet przypadkowo, niechcący, nieświadomie… Umiejmy przebaczać, nie chowajmy długo urazy. Dajmy szansę - drugą, trzecią, dziesiątą, setną… 
Ze swoją drugą połówką nie jesteś od wczoraj. Znacie się zazwyczaj kilka miesięcy, a może i lat! Przeżyliście wiele cudownych chwil - czy naprawdę warto to skreślać?

Co zrobić? Przede wszystkim porozmawiać. Niech każdy z Was przedstawi swój punkt widzenia - powiedzcie szczerze o swoich uczuciach, emocjach, doświadczeniach i o tym, jak dana sytuacja na Was wpłynęła. Dojdźcie do porozumienia. A gdy zakończycie rozmowę, postarajcie się już nie ranić. Zróbcie mały krok do lepszej relacji.
Choć nie zawsze jest to proste, to wiem i wierzę, że porozumienie się jest możliwe, a miłość może trwać dalej. Trzeba po prostu chcieć - i jedna, i druga osoba. Bo w pojedynkę niestety nie zdziała się wiele.

Miłość to nie są tylko dobre chwile. To bycie ze sobą na dobre i na złe, w radościach i smutkach. Zadbajcie o to, żeby tych wspólnych, pozytywnych momentów było coraz więcej. Pamiętajcie, że to dwie osoby tworzą związek - to WY, obydwoje, macie wpływ na to co się dzieje.
Nie rezygnujcie zbyt szybko, zbyt pochopnie, bo takie pochopne decyzje potrafią wiele zniszczyć. Pracujcie nad sobą, nad Waszymi związkami i naprawiajcie - jeżeli naprawdę się kochacie. Bo prawdziwa miłość pokona każdą, nawet najtrudniejszą, przeszkodę.

Kiedyś usłyszałam piękne zdanie: „To dobrze, jeżeli się kłócicie, ponieważ wtedy się docieracie i razem wzrastacie. To normalne w każdej relacji. Kłótnie są potrzebne, bo pokazują, że Wam na sobie zależy. Są zdecydowanie lepsze niż ciche dni, bo nie odpuściliście”.
I z tym Was zostawiam.


Podzielcie się Waszą opinią o poważnych kłótniach. Jak wyjść z nich mocniejszymi? Jak im zapobiegać?
Czytaj więcej >

KU KOBIECOŚCI - GOSIA


Na kobiecość można spojrzeć z wielu perspektyw, a każda z nas jest taką właśnie „inną perspektywą”. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić moją rozmowę z Gosią. Poznałyśmy się już prawie dwa lata temu na scholi. Wydawała się cichą i nieśmiałą osobą, ale kiedy poznałyśmy się bliżej, zobaczyłam, że to zorganizowana, pełna energii dziewczyna. Dlatego od samego początku nie wyobrażałam sobie, żeby mogło jej zabraknąć w tym cyklu.

Iga: Jaka jest Twoja super moc?
Gosia: Moja super moc? Hmmm… jestem fizjoterapeutą, a jaka jest Twoja? Wydaje mi się, że umiejętności, które mam, których się nauczyłam na studiach mogę wykorzystać, aby pomóc innym ludziom. 

I: Pewnie zauważyłaś, że dzisiejszy świat dąży do perfekcji. Każdy musi mieć idealne życie, ubrania, cerę… Naprawdę łatwo nabawić się kompleksów. Powiedz szczerze, czy Ty je masz?
G: Kiedyś miałam ogromny kompleks. Kiedyś strasznie przeszkadzał mi mój wzrost, mam niecałe 150 cm, więc jestem naprawdę niska. Czasem jeszcze do mnie wracają, ale teraz wychodzę z założenia, że małe jest piękne. Szukałam plusów i je znalazłam: łatwiej mi przepychać się w kolejkach, a przede wszystkim mogę bezkarnie zakładać szpilki. Taki był po prostu plan, żebym była taka drobna. Pogodziłam się z tym. Uważam, że tak zostałam stworzona i muszę, i chcę to akceptować.

I: Długo borykałaś się z tym kompleksem?
G:
Całe gimnazjum i liceum. Także w sumie jakieś sześć lat.


I: A co uważasz na temat udawania kogoś, kim się nie jest? Coraz częściej w dzisiejszych czasach chcemy udawać kogoś innego albo naśladować drugą osobę, tworząc tym samym jakąś kreację.
G: To jest straszne, szczególnie kiedy obserwuję to w mediach społecznościowych - Facebooku czy Instagramie. Wychodzę z założenia, że kiedy mam gorszy dzień czy humor to nie ma co tego ukrywać. To jest przecież coś naturalnego i życiowego. Media społecznościowe to nie tylko idealne dni, ale także przedstawienie swojej codzienności - nawet tej trudnej. Wydaje mi się, że przez obserwowanie ludzi „idealnych”, tracimy zaufanie do drugiego człowieka, bo nigdy do końca nie wiemy czy to, co mówi druga osoba jest w ogóle prawdą. 


I: Czy uważasz, że jesteś kobietą spełnioną?
G: Będę w pełni spełniona jeśli obronię magistra w czerwcu. Ale ogólnie, myślę, że tak. Mam fajną rodzinę, świetnych znajomych, kilku naprawdę takich, których mogę nazwać prawdziwymi przyjaciółmi, bo zawsze mogę na nich liczyć. To jest bardzo cenne w dzisiejszych czasach, bo ludzie nie mają czasu na przyjaźń. 

I: A czy swoje spełnienie odczuwasz każdego dnia?
G: Obecnie w swoim życiu mam taki „okres przejściowy” i tak naprawdę, to ta druga połowa będzie intensywniejsza i bardziej przełomowa, bo pojawi się przeprowadzka, szukanie pracy. Ale myślę, że tak. Każde małe słowa czy gesty, np. kiedy ktoś powie mi, że ma problem i pyta czy mogę mu pomóc, a ja wiem, że mogę. To jest super.




I: Myślisz, że ten „okres przejściowy” to taki czas, który pozwoli Ci z impetem wejść w coś nowego, co pozwoli Ci szeroko otworzyć nowe drzwi?
G: Jak najbardziej! Czekam na te ostatnie chwile studiowania i powoli wdrażam się w to, co będę wykonywać przez lata. Mam teraz trochę czasu, abym wszystko zaplanowała i rozplanowała. Wiem, że plany planami, a życie pisze swoje historie, ale to dobry czas, żeby się ogarnąć, zakończyć błogi okres studiowania i zacząć nowy okres - odpowiedzialności i pracy.


I: A czy jest coś, czego brakuje Ci do pełni szczęścia?
G: Chyba do końca nie umiem żyć w pojedynkę, więc dobrze byłoby gdyby na mojej drodze pojawił się mężczyzna, który pozostałby w moim życiu na dłużej.

I: Miewasz gorsze dni, czy zawsze jesteś naładowana w 100% pozytywną energią?
G: Jasne, że tak. Każdy ma gorsze dni. Czasami pakuję się pod koc i nie chcę z niego wychodzić, ale to musi być naprawdę tragiczny dzień.
Jeśli dzień jest po prostu zły, a nie tragiczny -np. stało się coś trudnego, coś z czym nie umiem sobie poradzić, to wtedy inaczej funkcjonuję. Wyznaczam sobie jakiś cel czy zadania, żeby wypełnić sobie dzień i o tym nie myśleć. To jest taki mój system - znaleźć zajęcie, które odciąga głowę. U mnie w ostatnim czasie sprawdza się kilka takich czynności: rozwijam pasję fotografii, a czasami robię na drutach - tego nauczyła mnie babcia. Oczywiście jeszcze spotkania ze znajomymi. Ludzie mają wspaniałą moc, przy nich można zapomnieć o nawet najtrudniejszych problemach. 


I: Kiedy słyszysz słowo „kobiecość”, co pierwsze przychodzi Ci do głowy? 
G: Dla mnie pierwszym skojarzeniem jest niezależność. To, że nie potrzebuję faceta do tego, żeby czuć się kobietą. Aby czuć się spełnioną nie potrzebuję nikogo w tym momencie. Wiadomo, każdy chciałby mieć tą osobę, która by Cię kochała, na którą zawsze można liczyć, robić z nią różne, szalone rzeczy, ale to nie jest warunek konieczny do spełnienia samej siebie.

I: Czy masz jakieś kobiece rytuały; czynności, które pozwalają Ci się zdystansować i odpocząć?
G: Staram się każdy dzień wypełnić tak, aby móc usiąść wieczorem i przyznać, że „to był dobry dzień”, zrealizowałam wszystko, co miałam zrobić. To czas poświęcony dla samej siebie. Ale chcę, aby moje działania niosły dobro nie tylko dla mnie, ale też dla moich bliskich i innych ludzi.
Czasami, kiedy mam bardzo intensywny czas, a takie dni miewam w Łodzi to faktycznie raz na jakiś czas, raz w miesiącu albo raz na dwa miesiące, pojawia się taki kryzys, w którym mówię sobie „koniec”. Pakuję się i jadę do domu - odcinam się od Łodzi, skupiam się na sobie i na rodzinie. Wydaje mi się, że taki czas jest potrzebny, żeby po prostu nie zwariować.


I: Na koniec, powiedz, jaką radą podzieliłabyś się z innymi kobietami?
G: Dziewczyny, wierzcie w siebie, w swoje zdolności i umiejętności. Pamiętajcie, że Waszą super mocą jest to, że jesteście kobietami. Każda z nas jest na swój sposób wyjątkowa i niepowtarzalna, może zaoferować światu naprawdę wiele dobra. Bądźcie szczęśliwe! I czasami bądźcie egoistkami  - zamiast myśleć o wszystkich dookoła, pomyślcie o sobie.

I: Dziękuję Ci za rozmowę.
Czytaj więcej >

KU KOBIECOŚCI - EMILKA


Schola - grupa, w której się poznałyśmy. Było to w czerwcu już dwa lata temu, ale dopiero w październiku dłużej porozmawiałyśmy. Szczerze mówiąc nie pamiętam jak to się stało, że tak szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Ale już od dawna, Emilka jest pierwszą osobą do której dzwonię, gdy mam problem. Kobieta z sercem na dłoni, która pomoże zawsze i wszędzie, kiedy tylko może. Nie mogło jej tu zabraknąć, bo ta kobieta jest naprawdę inspirująca. Koniecznie ją poznajcie!

Iga: Jakie zachowania uważasz za totalnie niekobiece?
Emilka: Bardzo nie lubię szufladkowania, że coś jest przeznaczone tylko dla kobiet, a coś tylko dla mężczyzn. Nie lubię gadania, że kobiecie czegoś nie wypada, ale mężczyźnie już tak. Wydaje mi się, że albo człowiekowi wypada coś zrobić, albo nie. Bardzo prosty przykład: facet jak wypije to jest okej, ale jeżeli zrobi to kobieta to często pojawia się gadanie, że robi źle. Albo mężczyzna z papierosem nikomu nie przeszkadza, ale u kobiety to w ogóle nie pasuje. Takie coś bardzo mi się nie podoba.
Pewne zachowania uznałabym po prostu za nieludzkie. Dla mnie nie ma zachowań niekobiecych. 

I: Co robisz tylko dla siebie? W ciągu dnia, miesiąca?
E: W ciągu dnia czytam, słucham muzyki, chodzę na chór… To jest tylko dla mnie.
Choć ciężko mi rozgraniczyć co robię tylko dla siebie, a co robię po to, aby poszerzyć horyzonty, swoją wiedzę czy też, żeby mieć więcej tematów do rozmowy.
Na pewno książki, muzyka i chór to takie codzienne rzeczy, które robię, powiedzmy, dla siebie. Rzadziej, ale też w miarę możliwości często podróżuję - bardzo to lubię.

I: Te wszystkie rzeczy są dla Ciebie przyjemnością, formą relaksu w ciągu dnia?
E: Tak,jak najbardziej! Choć czasami łapię się na tym, że głos w środku mnie mówi „W tym roku muszę przeczytać więcej książek niż w poprzednim”. Niby wtedy mogę to traktować jako obowiązek, ale i tak nikt nie stoi nade mną i nie mówi „Rób!”. Ogólnie rzecz biorąc, to przyjemności, nie muszę się do tych aktywności zmuszać.
Obowiązkiem, którego na ten moment nie umiem połączyć z przyjemnością jest nauka Excela czy ćwiczenia fizyczne. Zdarza mi się, że nie chce mi się iść na chór, ale się mobilizuję – bo to tylko chwilowe zniechęcenie. 


I: Czy akceptujesz siebie taką jaka jesteś?
E: Wydaje mi się, że już  tak,chociaż wiadomo, że czasem są dni, w których uważam, że „coś” powinnam w sobie zmienić. Kiedy słyszę krytykę na mój temat, to wraca małą wystraszona Emilka, która się wszystkiego bała i wstydziła. Albo jak jestem w grupie osób, które mają inne poglądy, zainteresowania i wydaje mi się, że są „lepsi”, to mam wrażenie, że jestem niedostatecznie „jakaś”. Myślę, że coraz bardziej lubię siebie, staram się pracować nad swoimi wadami. Nie „biczuję się’ za każde słowo czy czyn, który nikogo nie skrzywdził, tylko się komuś nie spodobał. Wiem, że ludzie mnie polubią taka jaka jestem, albo nie. Gdybym cały czas miała się zastanawiać czy powinnam coś powiedzieć, czy na pewno tak powinnam zrobić i non stop cenzurować się w myślach, to nie byłabym do końca sobą. Jeżeli kogoś dobrze znam to otwieram się całkowicie.

I: Co lubisz w sobie najbardziej? Zarówno z wyglądu jak i z charakteru.
E: Jeżeli chodzi o wygląd to uważam, że jest w porządku. A jeśli chodzi o charakter to lubię w sobie to, że mam szerokie horyzonty i nie zamykam się w jednej grupie, tylko umiem rozmawiać z ludźmi z przeróżnych grup i na różne tematy. Myślę, że jestem ciekawym rozmówcą. Lubię, że jestem otwarta i towarzyska – lubię spotykać się ze znajomymi, nawiązywać nowe znajomości, które mimo wszystko są w stanie przetrwać i cały czas odświeżać te stare. Nie napinam się, kiedy ze znajomymi nie widzieliśmy się dwa miesiące. Zaakceptowałam to, że są osoby, z którymi widzę się częściej, ale są także takie, z którymi widzę się rzadziej, ale te relacje nadal trwają.
Lubię w sobie też to, że umiem śpiewać – może nie idealnie, ale umiem. Wydaje mi się, że jestem pomocna, szczera…  Lubię siebie ogólnie, a nie za konkretne rzeczy, więc tak naprawdę ciężko mi tak wymieniać konkrety. Mam problem, żeby prawić sobie komplementy.

I: Każdy się przyzwyczaił, że zawsze musimy mówić o sobie negatywne rzeczy, dlatego tak ciężko nam mówić o naszych mocnych stronach i zaletach.
E: Dokładnie.

I: Masz jakieś swoje motto w życiu? Albo choć jedno słowo, które towarzyszy Ci każdego dnia?
E: Nie lubię tak dużych słów jak „motto”, ale mam pewne zdania, które zawsze brzmią mi w głowie. „Żyj tak, żeby ludziom z Tobą było dobrze, pozostań wolny, ale w granicach swojej wolności, bo Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka i żyj tak, żeby nikogo innego nie krzywdzić, przynajmniej się staraj. Zachowuj się wobec ludzi tak, jakbyś chciała, żeby oni względem Ciebie się zachowywali”. Wiem, że pewnie ktoś, kto to przeczyta zacznie się zastanawiać „Jasne, ciekawe ile rzeczy naprawdę zrobiła nie tak”. Ale według mnie każdy „coś” zrobił inaczej niż powinien, bo jesteśmy tylko ludźmi. Czasami nawet człowiek nie jest tego świadomy. 

I: Czy kobiecość utożsamiasz tylko z seksualnością i fizycznością?
E: Nie, na pewno nie. Wydaje mi się, że wygląd kobiety, to, okej, seksualność i fizyczność, ale to jest tylko jeden aspekt. Ma on na pewno duże znaczenie, ale ważna jest też wrażliwość – potrafisz przyznać się do błędu, opiekować się ludźmi, wchodzić w relacje. I wiele, wiele innych. Choć i tu powiem, nie lubię takiego generalizowanie – kobiece/męskie. Ale kobiecość to na pewno nie tylko fizyczność czy seksualność. Tego jestem pewna.

I: Czy na co dzień czujesz się wyjątkowa?
E: Na pewno nie każdego dnia. Są dni, w których czuję się totalnie beznadziejnie i wtedy nie mam ochoty, żeby nawet na chwilę wyjść z domu - nie chcę z nikim rozmawiać, każdy mnie drażni, mam wrażenie, że ktoś ma zupełnie inne zdanie niż ja na różne tematy, denerwują mnie „gównoburze”. Czuję się wyjątkowa, ale nie zawsze. 


I: Jakie mogłabyś dać rady kobietom, ze swojego doświadczenia?
E:
Przede wszystkim bądźcie niezależne – uniezależnijcie się od rodziców, od partnera… To daje wolność, wolność wyboru. Róbcie wszystko, aby nigdy nie być w takiej sytuacji, że nie możecie same podejmować decyzje. Skoro jesteśmy dorosłymi, wolnymi ludźmi, to powinniśmy z tej wolności korzystać, żeby każdy mógł o sobie stanowić.
Dążcie do rozwoju, nie chodzi o studia, bo studiów można nie skończyć, a być super człowiekiem, albo skończyć, nie posiadając mądrości. Chodzi o to, żeby się rozwijać, dużo czytać, znaleźć sobie pasję, która sprawi, że w czymś będziecie czuć się dobrze i w którą zawsze będziecie mogły uciec i się schować. Znajdźcie ludzi, przy których czujecie się dobrze. Czasem tak jest, że mamy znajomych, których lubimy, ale po spotkaniu z nimi czujemy się źle, nie wiadomo czasami dlaczego. Ale są i tacy, po spotkaniu których, czujemy się dobrze. Szukajcie takich ludzi, przebywajcie z nimi, pielęgnujcie te relacje. Nie przejmujcie się tym, co myślą o Was inni - bo ludzie zawsze będą gadać. Osoba, która przy Was czuje się gorzej zawsze się do czegoś doczepi, że macie „babciny” sweter, źle kroicie warzywa, itd. Albo ich unikajcie albo się na nich uodpornijcie. Jeżeli nie zrobiłyście nic złego, nikt nie powinien Was oceniać.


I: Dziękuję.
Czytaj więcej >

KU KOBIECOŚCI - AGNIESZKA



Pierwszy dzień w akademiku. Pamiętam, że wprowadzałam się o 5 rano(!!!), a ona już  była w pokoju - i nie spała! Specjalnie obudziła się tak wcześnie, żeby mnie przywitać, pomóc mi się "ogarnąć" i mnie poznać. Gaduła jakich mało, ale za to z niesamowitą iskrą każdego dnia! Semestr, podczas którego z nią mieszkałam, był moim najlepszym w poprzednim akademiku. Niekończące się rozmowy wieczorami, wspólne gotowanie czy porady sercowe… Wymieniać mogłabym tak bardzo długo. Dlatego Agnieszka musiała pojawić się w tym cyklu. Mądra optymistka, która ma tak wiele wspaniałych cech, których można jej tylko pozazdrościć. Wyjątkowe patrzenie na świat, które w XXI wieku jest rzadkością. Poznajcie ją bliżej :)


Iga: Jak często robisz coś dla siebie? Agnieszka: Sporadycznie robię coś dla siebie, bo uważam, że życie tylko dla siebie nie ma większego sensu. Żyję dla innych, pomagam im, spotykam się z ludźmi, poświęcam im swój wolny czas. Rzadko kiedy mam czas, żeby po prostu poleżeć i nic nie robić czy też o niczym nie myśleć. Zawsze na maksa wykorzystuję dany mi czas. I: Czy jesteś spełnioną kobietą? Dlaczego? A: Tak, jak najbardziej. Skończyłam studia na Politechnice Łódzkiej, mam pracę, w której mogę pomagać innym rozwiązywać problemy. W życiu prywatnym mam wspaniałą rodzinę i znajomych, na których zawsze mogę liczyć oraz kochającego narzeczonego, z którym już niedługo zostaniemy małżeństwem i stworzymy rodzinę. Więc mogę powiedzieć, że nic mi do szczęścia nie brakuje, jestem szczęśliwą kobietą. I: Porównujesz się do innych? Jeśli tak to do kogo?
A: Nie porównuje się do nikogo, ponieważ uważam, że każdy człowiek ma swoją własną drogę życia i ścieżka, którą obrał jest dla niego najlepsza. Życie każdego z nas jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne, oryginalne, więc uważam, że szkoda czasu i energii na porównywanie się z innymi. Nie ma na świecie drugiej takiej samej osoby, więc każdy powinien podążać swoją, indywidualną, drogą. I każdy powinien sobie to uświadomić.
I: Co miało wpływ na to kim teraz jesteś? A: Przede wszystkim Bóg i wiara w Niego była, jest i będzie dla mnie wyznacznikiem postępowania. Na co dzień żyję też w zgodzie z Przykazaniami Bożymi. Panu Bogu zawdzięczam wszystko, więc to kim teraz jestem także. Ponadto wpływ na mnie miało środowisko, w którym się wychowywałam, rodzina i znajomi. I: Co pozwala Ci cieszyć się życiem każdego dnia? A: Cieszę się, że mogę się obudzić danego dnia, że mam co jeść, gdzie mieszkać, mam pracę, mam dla kogo żyć. To są pozornie podstawowe sprawy, tak mało dostrzegane w dzisiejszym, zabieganym świecie, ale jednak bardzo ważne. Wiele osób na świecie nie ma zaspokojonych tych podstawowych potrzeb, dlatego za to wszystko co mamy należy dziękować Bogu i w miarę możliwości dzielić się z innymi. I: Kiedy słyszysz słowo „kobieta” co widzisz?
A:Piękno, ciepło ogniska domowego, opiekuńczość, dobroć.


I: W czym znajdujesz sile na codzienne zabieganie? A: W odpowiedzi na to pytanie też nie mogę pominąć Pana Boga, ponieważ to wiara w Niego daje mi siłę każdego dnia, motywację do działania i stawania się coraz lepszą. Poza tym świadomość, że mam dla kogo żyć, że jestem potrzebna, daje moc do codziennego wstawania z uśmiechem na ustach. I: Czy uważasz, że Twoje życie zawsze było usłane różami? A: Usłane różami to może za dużo powiedziane, natomiast nigdy nie miałam z niczym większych problemów. Jeśli coś się nie udało, to trzeba było próbować kolejny raz. Najważniejsze, to się nigdy nie poddawać, pamiętać dobre momenty i je celebrować, a z porażek wyciągać wnioski na przyszłość. I: Gdybyś miała dać kobietom jakaś radę, co by to było? A: W moim życiu często wspominam słowa św. Jana Pawła II: „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali". A oprócz tego, Dziewczyny, dbajcie o swoją rodzinę, o ciepło w Waszych domach. Spełniajcie swoje marzenia i bądźcie szczęśliwymi KOBIETAMI!


I: Dziękuję za rozmowę!
Czytaj więcej >

Zaręczyny - z czym to się je i jak się przygotować; cz. II


Bardzo się cieszę, że pierwsza część wpisu cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Tym bardziej chętnie przychodzę do Was z kolejną porcją pewnych wskazówek i przemyśleń dla Was. Gotowe? To zaczynamy!

4. Daj się zaskoczyć
Tak bardzo nie możesz doczekać się zaręczyn, tak bardzo chcesz już mieć ten pierścionek na palcu, już nie chcesz czekać, że… zaczynasz kombinować i sama możesz sobie zniszczyć TEN dzień.
Kobiety, ile ja się nasłuchałam historii, że szukałyście pierścionków po szafkach, przeglądałyście historię komputera, grzebałyście w telefonach, podpytywałyście bliskich Twojego faceta (tych, którzy mogli coś wiedzieć) - pytanie po co?
Po co na siłę znać odpowiedź „już dziś”? Uwierzcie, czasem lepiej poczekać, powstrzymać się i zaufać swojemu mężczyźnie - pozwolić mu działać i przejąć inicjatywę.
Zdarzały się takie sytuacje, szukałyście jakiś informacji, później źle dodałyście dwa do dwóch i zamieszanie (oraz rozczarowanie!) było ogromne. Po co to wszystko?! A wystarczy tylko zaufać i poczekać.

https://www.instagram.com/p/B5YVXx-ow79/

5. Doceń to, co masz
Bycie wdzięczną - jest bardzo potrzebne w dzisiejszych czasach; czasach, w których zawsze chce się bardziej, lepiej, mocniej, drożej, z rozmachem…
Przeszkody w życiu są zawsze i to na różnych płaszczyznach - pieniądze, relacje, rodzina, zdrowie, czas,… Nigdy nie będzie idealnie, bo zawsze czegoś będzie brakowało (np. pieniędzy), a coś będzie w nadmiarze (np. stres). Takie jest życie, raz na wozie, raz pod wozem. Ale najważniejsze jest to, aby umieć docenić to co mam.
Może dzień zaręczyn nie będzie taki jakbyś chciała. Może chciałaś inny pierścionek, miejsce, słowa. Może czekałaś na jakąś "magie" i uniesienie, ale takiego momentu nie było. Nic nie szkodzi. Uwierz mi, nie o to w tym wszystkim chodzi - i mimo że teraz może mi nie wierzysz, to za jakiś czas pewnie się ze mną zgodzisz.
Najważniejsza tego dnia jesteś Ty i Twój mężczyzna - Wasze uczucia, Wasza miłość! Szczerość w Waszej relacji! Fakt, że możecie na sobie polegać! Wspieracie się! Jednoczycie się w trudnościach! Wierzycie sobie bezgranicznie! Rozumiecie się!
Ciuchy można kupić, wygląd z wiekiem się zmienia (raz na lepsze, raz na gorsze), bogactwo nie zawsze jest dane do końca życia… Ale MIŁOŚĆ - ona trwa zawsze!
Jeżeli znalazłaś osobę, przy której czujesz się bezpiecznie, której ufasz, która trzyma Twoją stronę,pomaga Ci w trudnościach, wspiera Cię, motywuje, pomaga pokonywać własne słabości, jest przy Tobie nawet w najtrudniejszych momentach życia - doceń to! Nie każdy ma takie szczęście jak Ty!
Spójrz na siebie jako na Szczęściarę, bo kto dobrego faceta znalazł - skarb znalazł!

6. Nie porównuj się
Jedno z najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych punktów - nie porównuj się.
Nie porównuj się do innych zaręczonych kobiet, nie porównuj swojego związku do związków innych ludzi. Każdy związek, każda sytuacja jest inna. Na świecie nie znajdziesz drugiej takiej pary jak Wasza.
Na Instagramowym profilu Ery Nowych Kobiet zostało dodane genialna sentencja - genialne bo prosta, prawdziwa, a tak często zapominana.

My znamy tylko niewielki fragment cudzego życia - często przedstawiony tak, jak dana osoba chce go przedstawić (z dodatkowym ubarwieniem). My oczarowane czyimś życiem, połykamy wszystko jak pelikan, a później nie potrafimy sobie z tym poradzić, że ktoś ma lepiej niż ja, jej facet się bardziej postarał, miała lepszą niespodziankę, dostała piękniejszy pierścionek, ale on to zrobił romantycznie; mój w takim razie beznadziejnie.
Po co ranić siebie? Po co masz ranić swojego faceta?
Podchodź do informacji z przymróżeniem oka (no chyba, że to osoby, które dobrze znasz i masz do nich zaufanie). Nie traktuj portali społecznościowych jako wyroczni. Nie bądź aż tak bardzo „na serio”.
Nie porównuj się do koleżanek, osób z Twojego otoczenia, osób obserwowanych na portalach czy celebrytów. Bądź gotowa na to, że zawsze ktoś będzie miał lepiej od Ciebie (w jakimś aspekcie życia), a ktoś gorzej - bo takie jest życie.
Ktoś mógł mieć piękne zaręczyny - piękna sceneria, drogi pierścionek, zdjęcie jak marzenie. Ale jakie uczucie łączy te dwie osoby? Tego nie wiesz.

Kochana, przeanalizuj na spokojnie to, co napisałam. To czy ten dzień będzie piękny, w dużej mierze zależy od Ciebie. Pamiętaj: nie nastawiaj się, ciesz się chwilą, doceniaj co masz i nie porównuj się!
Jeśli ten dzień jeszcze przed Tobą - trzymam kciuki, żeby wszystko wyszło pięknie.
Jeśli jesteś już zaręczona - gratuluję! Rozpoczęłaś kolejny, piękny etap w swoim życiu. Może chcesz podzielić się swoją historią? Napisz w komentarzu lub na ajga.pisze@gmail.com
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia