Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zarządzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zarządzanie. Pokaż wszystkie posty

22 cytaty na moje 22 urodziny, które pomogą zmienić Twoje podejście do życia


Rok za rokiem płynie naprawdę szybko. Nim się obejrzałam nadszedł dzień moich kolejnych urodzin. Z tej okazji przygotowałam dla Was 22 cytaty, które (według mnie) są wartościowe i pomogą Wam w znalezieniu balansu w obecnym zakręconym świecie.
To co? Do dzieła!


1. „Składać z siebie ofiarę to niełatwa sprawa! To znaczy wyrzekać się samego >>ja<< brać na siebie życie nieustannego poświęcania się dla innych” - św. Urszula Ledóchowska

Ten cytat to moje odkrycie ostatnich dni. Jest taki prawdziwy! Tak często stawiamy siebie na pierwszym miejscu, nie patrząc na drugą osobę i jej uczucia. Nie ma co ukrywać: dorosły i odpowiedzialny człowiek się tak nie zachowuje! Warto zejść z piedestału wykreowanego we własnej głowie i otworzyć się na innych ludzi oraz ich potrzeby.



2. „Choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” - Psalm 23
Każdy z nas ma trudny czas w życiu - niestety. Raz trwa on krócej, innym razem - dłużej. Życie… Jednak mnie wiara bardzo pomaga - każdego dnia. Pokazuje, że nawet w najgorszej sytuacji nie jestem sama; nawet, gdy opuszczą mnie ludzie - nie jestem sama.
I choć w głowie czasem kłębią się różne myśli, że np. „gorzej już być nie może” to wiem, że bez Boga byłoby gorzej i to niewyobrażalnie gorzej. Dlatego każdego dnia dziękuję za wiarę i za to, że zawsze jest przy mnie Ktoś - Pan Bóg.


3. „Marnujesz miłość, kiedy o nią nie dbasz” - Ks. Jan Kaczkowski

Miłość to fantastyczne uczucie, o które trzeba dbać - każdego dnia - i podlewać jak roślinkę. Karmienie się wzajemnie dobrym słowem, emocją (np. przytuleniem), wyżaleniem się, czy po prostu byciem. Choć czasem nasze główne wartości są inne i związek się rozpada, to w wielu przypadkach ma on szansę przetrwać. Jednak my (ludzie) często poddajemy się zbyt szybko, boimy się otworzyć czy starać o drugą osobę.
Związek to naprawdę wyjątkowa relacja, w której to dwie osoby muszą się starać. Jeżeli robi to tylko jedna osoba - nic z tego nie będzie. 

Jeśli nie dbasz o miłość po prostu ją tracisz. Być może już na całe życie…


4. „Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy, że masz osobę, która jest dla Ciebie wszystkim” - Anonim

Wydaje mi się, że życie jest zbyt krótkie, aby mieć wszystko co się chce. Dlatego musimy mieć swoje wartości i priorytety, którymi kierujemy się każdego dnia. To takie nasze małe drogowskazy.
Bardzo często, jeśli nie zawsze, rzeczy materialne nie dają nam długotrwałej radości - tylko to, co niematerialne jest głębią prawdziwej szczęśliwości. Dla mnie najlepszym drogowskazem jest miłość, ponieważ drugi człowiek i dobro, które z niego płynie jest najpiękniejsze!
Nie ma nic cenniejszego w życiu niż poczucie, że jest się dla kogoś całym światem. Wtedy wiem, że w życiu mogę wszystko!


5. Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna” - ks. Jan Twardowski

Co jakiś czas kończymy jakiś etap, może to być okres liceum czy studiów, przeprowadzka… I choć te decyzje wiążą się z trudnym wyborem, wyrzutami sumienia, rozterkami w sercu czy też świadomością, że schodzimy na dno i że lepiej nie będzie - to głowa do góry.
Czasami dane miejsce lub konkretna osoba nie jest nam dana na całe życie, ale na jego pewniem etap - aby być z nami, pomóc nam i nas wzmocnić. Nie bójmy się tego co odchodzi, lecz każdego dnia patrzmy z nadzieją, co dopiero przyjdzie. Bo to, co najlepsze jeszcze przed nami…


6. „Prócz wyższego wykształcenia, dobrze byłoby posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie” - Andrzej Grabowski

Znacie życie… Studia to teraz przede wszystkim tylko „papier”. Tak często zapominamy o tym, że szacunek do drugiej osoby (przede wszystkim biedniejszej, starszej czy chorej) to coś ważniejszego. Traktujmy innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. I nie zapominajmy, że każdy z nas ma uczucia.


7. „W życiu wygrywa ten, kto pokonał samego siebie. Kto pokonał swój strach, swoje lenistwo, swoją nieśmiałość” - Wiktor Suworow

W życiu mamy różne bariery, które nas ograniczają. To taki wewnętrzny głos, który mówi „nie próbuj, bo nie dasz rady”, „nie wyjdzie Ci”, „to przerażające, nie rób tego”… Niestety, ale często go słuchamy i poddajemy się - choć wcale nie powinniśmy tego robić.
Pokonanie samego siebie jest naprawdę cięższe - pokonanie swoich barier, które czasem gromadzą się w nas przez lata. Jednak tylko stopniowe pokonywanie ich pomoże wyjść na prostą, odetchnąć pełną piersią i w pełni cieszyć się życiem.
Jeżeli pokonasz wszystko to, co ogranicza Cię na co dzień - wygrasz własne życie!


8. „Ponoś porażki często, abyś mógł odnieść sukces szybciej” - Tom Kelley

Większość z nas boi się porażek. Mówi się o tym, że jest to oznaka słabości. Do tej pory zastanawiam się „dlaczego?” Przecież to właśnie porażki najbardziej nas wzmacniają, kształtują nas, uczą pokory, cierpliwości, wytrwałości. Każdy z nas popełnia błędy - i będzie je popełniał! Dlatego pora przestać bać się porażki, a czas zacząć nauczyć się ją przyjmować.
Nie warto zwlekać na wykonanie w życiu kolejnego kroku - trzeba po prostu działać. I choć czasami się sparzymy i nie zawsze wszystko będzie nam szło najlepiej - warto.


9. „Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia” - Mark Twain

Często mówimy, że dzień naszego ślubu, naszych urodzin, narodzin dziecka, […] musi być najpiękniejszym dniem w życiu, że musi być idealnie. Nie prawda! Nie zakładajmy że tak będzie! Dlaczego? Bo jakakolwiek rzecz czy sprawa, która nie pójdzie po naszej myśli, będzie w stanie zepsuć ten dzień - nie tylko prze te 24 godziny, ale i na całe życie.
Nie wstawaj z przekonaniem rano, że dziś będzie najlepiej, że cały dzień będę się uśmiechać - to tylko założenia i słowa. Po prostu działaj! Spraw to! To Ty masz kontrolę nad własnym życiem - nie pozwól żeby ktoś lub coś zniszczyło w Tobie tę radość.


10. „Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli tylko rozłożyć to na etapy” - Henry Ford

Czyli innymi słowy „nie od razu Kraków zbudowano”. Dobrze jest mieć cel, ale nie spodziewajmy się, że jesteśmy wstanie osiągnąć (może i) niemożliwego w jeden dzień. Często jest to proces, na który trzeba spożytkować dużo siły, energii, czasu, zapału, czasem i pieniędzy. 
Uwierz w siebie! Dasz radę zrobić wszystko, ale podziel to na części, daj sobie czas, przygotuj się i działaj!



11. „Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się” - Johann Wolfgang von Goethe

Kto z nas w życiu nigdy nie zbłądził? Potykamy się i popełniamy błędy nawet na prostej drodze. Jesteśmy tylko ludźmi. Dlatego nie załamujmy się - wyciągajmy wnioski, otrzepmy się i idźmy dalej. Bo świat pędzi, a każde nasze dłuższe zatrzymanie powoduje, że możemy już nie powstać - a to byłoby bez sensu.



12. „Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro” - św. Jan Paweł II

Tak często odkładamy wszystko na później. „Zacznę od jutra” to chyba najczęściej wypowiadane słowa. Nie warto odwlekać, warto działać. Bo każda zmiana może zacząć się teraz!
Twoja przyszłość, Twoje osiągnięcia, Twoja radość jest w Twoich rękach i nie warto czekać z realizacją czegokolwiek. Działaj!


13. „Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz!” - Mark Fisher

Sama wielokrotnie przekonałam się, że czekanie na „najlepszy moment” może nie nadejść nigdy. Zawsze znajdzie się jakieś „ale”. Zawsze znajdzie się powód, który spowoduje, że powiemy „później”, „jutro”, „nie jestem gotowa”. Idealnych warunków nie ma, problemy czy dylematy będą zawsze i trzeba się do tego przyzwyczaić. Widzę, że im dalej wchodzę w życie wcale nie jest łatwiej - a obowiązków i problemów nie brakuje, wręcz przeciwnie. Ale co ja mogę zrobić? Mam wstrzymywać swój rozwój i swoje plany, bo jutro będzie lepiej? Nie wiem czy będzie czy nie - nikt nie da mi gwarancji, dlatego warto zacząć już teraz i wykonać choćby malutki krok.


14. „Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać” - Jim Ryun

Ostatnio usłyszałam, że opieranie swoich działań na motywacji jest nic nie warte. Dlaczego? Motywacja trwa naprawdę krótko. Mogę powiedzieć, że „codziennie będę uczyła się 10 nowych słówek z hiszpańskiego”, ale jak znam siebie (choć wiem że wiele osób tak też robi) to na drugi dzień już mi się nie będzie chciało. Na samej motywacji nic nie zdziałamy. Musimy kształtować swój charakter, silną wolę, wytrwałość, żeby naprawdę coś w życiu osiągnąć. I to, o czym mówię, to nawyk, czyli coś, co tak bardzo wchodzi w krew, że w pewnym momencie nie zastanawiam się, czy ja powinnam coś zrobić czy nie - po prostu to robię.
Nawyki to świetna sprawa i warto wyrabiać je w swoim życiu! Dlatego nie przywiązuj wagi do motywacji, bo ona zniknie (prędzej niż myślisz), ale za to konsekwentnie dąż do wyznaczonego celu, często mimo zniechęceń.


15. „Jeśli kurczowo próbujemy się kogoś trzymać, tym bardziej ta osoba chce się uwolnić” - The Kissing Booth 2

Czasami jesteśmy zawzięci, zbyt zawzięci na drugiego człowieka. Pasuje tutaj powiedzenie, że potrafimy przyssać się jak pijawka. I choć nie ma w tym złych zamiarów (a wręcz przeciwnie) to potrafimy zamęczyć drugiego człowieka i wyssać z niego dosłownie wszystko! 
Niestety, do takich osób się nie lgnie. Przed takimi osobami ucieka się, gdzie pieprz rośnie, bo przecież nikt nie chce mieć tak zwanej „kuli u nogi”. 
Nawet jeśli kogoś kochamy, bardzo kochamy (a może przede wszystkim wtedy) powinniśmy dać drugiej osobie przestrzeń - dla samej/samego siebie, na zatęsknienie… Przebywanie z kimś 24/dobę bywa destrukcyjne, naprawdę!
Dlatego mimo miłości, nawet tej największej, zachowaj swoje życie - pamiętaj o realizowaniu swoich pasji i zainteresowań, nie zapomnij o przyjaciołach i znajomych. Bądź sobą! Niech druga osoba nie stanie się sensem Twojego istnienia.


16. „Nikt nie jest w stanie sprawić, byś poczuł się gorszym, bez Twojego pozwolenia” - Eleanor Roosevelt

Porównywanie - oj, o tym moglibyśmy pisać i pisać… Temat głębia. Ale w kilku słowach. W dzisiejszych czasach porównywanie staje się na porządku dziennym - niestety. Wyścigi kto ma więcej lajków, pieniędzy, droższe ciuchy, ładniejszą cerę, więcej koni pod maską… Kiedy okazujemy się lepsi - bije od nas euforia, natomiast jeżeli stawiamy się na straconej pozycji czujemy się bezwartościowi. Pytanie tylko: „Po co się porównywać?”, co nam to da?
Każdy z nas jest osobną jednostką, INNĄ! I nie jesteś ani lepsza ani gorsza! Nie dawaj sobie wkręcić, że jest inaczej. Bo to nie ktoś sprawia, że jesteś „gorsza”. To Ty na to pozwalasz. Dlatego stań się najlepszą wersją siebie, a nie podróbą kogoś innego.


17. Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” - Heraklit z Efezu

„I pewną” mogłabym dodać. To zdanie często pojawiało się w przeciągu mojego ostatniego roku. Jeden z wykładowców powtarzał to niemalże na każdych zajęciach. I tak sobie o tym myślę, że to naprawdę prawda. Bo w głowie w wielu sytuacjach tworzymy miliony scenariuszy jak coś się potoczy, co ja wtedy powiem. Mamy wszystko opracowane. I co? Okazuje się, że realizujemy tą opcję milion pierwszą, czyli niezaplanowaną.
Nikt z nas nie spodziewał się koronwirusa, nikt z nas nie spodziewał się zamknięcia uczelni, zdalnych egzaminów, zdalnej pracy,… Gdyby ktoś powiedział mi jeszcze rok temu jak ten rok będzie wyglądał - wyśmiałabym go. A jednak! Stało się to rzeczywistością.
Życie pisze swoje scenariusze i nie ma co wymyślać własnych, bo i tak się nie sprawdzą. Trzeba przygotować się na zmiany - zawsze i wszędzie, nie snuć zbyt wielu planów, bo one i tak się nie sprawdzą.


18. „Jeśli nie ustalasz celów dla siebie, jesteś skazany na pracowanie przy osiąganiu celów kogoś innego” - Brian Tracy

Jestem marzycielką. Czasem wybiegam nawet i o 5 czy 10 lat do przodu, aby określić swoje cele i do nich dążyć. Jeszcze do niedawna czułam się dziwna, bo żaden z moich znajomych tak nie robił. Teraz czuję się wyjątkowa i świadoma, że moje życie jest w moich rękach.
Ten cytat, który Wam przedstawiam jest prawdziwy, w 100%, bo jeżeli nie wiemy gdzie idziemy to nie realizujemy siebie, ale stajemy się pomocnikami innych. I oczywiście, dobrze jest pomóc, dobrze jest myśleć o innych, ale my, jako ludzie, także mamy swoje potrzeby i aspiracje. Należy o tym pamiętać.


19. „Nie znam klucza do sukcesu, ale kluczem do porażki jest próbowanie zadowolenia wszystkich wokół” - Bill Cosby

Boże, jakie to jest prawdziwe! „Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”. Spełnianie oczekiwań wszystkich wokół jest największą bzdurą jaką kiedykolwiek słyszałam. Dlaczego? Nigdy nie zadowolisz wszystkich; nie ma takiej opcji. Ważne jest, aby postępować zgodnie ze swoim sumieniem, wybierać najlepiej dla siebie i swojej najbliższej osoby, a przy tym wszystkim nie ranić innych. Jeżeli patrzysz, całe życie, na to co powiedzą ludzie, czy ciocia będzie zadowolona, albo co na to wszystko teściowa sąsiadki to będziesz bardzo nieszczęśliwym człowiekiem - niestety…


20. „Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać” - Antoine de Saint-Exupery

Wiecie jak ważna w życiu jest miłość - w końcu kilka takich cytatów się tu już pojawiło. Jednak nigdy, ale to nigdy nie zapominajcie o swoich przyjaciołach, którzy w chwilach smutku i głębokiego przygnębienia, a czasem i wielkiej radości, są w stanie rzucić wszystko i być z Wami.
W swoim życiu miałam wiele momentów, w których potrzebowałam przyjacielskiej ręki - niestety, ale nie zawsze taką otrzymywałam. To było też ważne doświadczenie, aby zobaczyć kto, tak naprawdę, zasługuje na tytuł „Przyjaciela”. Dziś jestem w innym miejscu, z pełną świadomością, że mam przy sobie najlepsze osoby, które zawsze mi pomogą i na które zawsze mogę liczyć. Po prostu Anioły!


21. „W codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność - szczęśliwymi” - David Steindl-Rast

Wdzięczność to piękne uczucie, którego doświadczyłam i na które długo czekałam. Przez dłuuugi czas nie umiałam docenić tego co mam. Chciałam więcej, lepiej, bardziej. Jednak w pewnym momencie zauważyłam, że to wcale nie czyni mnie szczęśliwszą. Pojawiły się też pewne problemy w moim życiu - to był ciężki etap. Jednak te wydarzenia pozwoliły mi przewartościować swoje życie i być wdzięczną - za każdą, nawet najdrobniejszą rzecz. 
Jeśli nie wiesz co robić - dziękuj za to co masz, bo naprawdę masz wiele… 


22. „Być może nie każdy dzień jest dobry, ale w każdym dniu jest coś dobrego” - Alice Morse Earle

Nie zawsze jest idealnie, choć bardzo byśmy tego chcieli. Życie bez problemów, dylematów, z wiecznym uśmiechem na twarzy. Brzmi bajecznie, prawda? Ale nigdy tak nie będzie. Dlatego warto przestać marzyć o ideałach, których nie ma i zacząć dostrzegać dobre, miłe rzeczy i gesty. Bo nie każdy dzień jest dobry, ale w przeciągu każdej doby znajdzie się coś, co może wywołać uśmiech na naszych twarzach- choćby na chwilę. 


I choć dzisiejszy tekst może brzmieć jakbym wszystko wiedziała o życiu - to nie, wcale tak nie jest. Jednak doświadczenie, które zdobyłam przez te 22 lata, wszystkie znajomości, każde wydarzenie… WSZYSTKO, pokazało mi co jest w życiu naprawdę ważne.
Nie warto uczyć się na swoich błędach, kiedy można na cudzych ;)

Czytaj więcej >

Wyzwanie językowe - podsumowanie


Wyzwanie językowe już jakiś czas temu dobiegło końca. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie był to fajny okres. 
Październik nie jest łatwym miesiącem - szczególnie dla studentów. Po trzech miesiącach laby trzeba wrócić do szarej rzeczywistości, chyli chodzenia na uczelnię, pisania kolokwiów i nie wiadomo czego… Po takiej przerwie trudno jest wysiedzieć te kilka godzin, a co dopiero zrobić coś produktywnego - dla siebie. A jednak! Uczestnicy naszego wyzwania językowego zdecydowali się podjąć to wyzwanie, za co po raz kolejny serdecznie dziękuję.

Dlaczego wyzwanie zaczęło się 1-go października?
Początek roku akademickiego dla większości studentów nie jest czasem intensywnym, ponieważ dopiero co rozpoczynają się nowe zajęcia (wykłady, laborki czy ćwiczenia). Pozwala to głównie studentom (ale nie tylko) choć 10-15 minut poświęcić na coś innego niż uczelnia - na własny rozwój, czyli na naukę języków. 
Według mnie październik to lepszy miesiąc niż styczeń/luty, czyli czas sesji albo wakacje (bo większość z nas oczekuje w tym momencie tzw. „laby” i #nicnierobienia).

Ile trwało wyzwanie?
Wyzwanie trwało cały miesiąc, czyli 31 dni. 

Na czym polegało wyzwanie?
Wyzwanie językowe pozwalało zapisanej wcześniej osobie otrzymywać codzienne email z pięcioma nowymi idiomami wraz z tłumaczeniem i przykładem użycia. 
To TYLKO 5 idiomów, w ciągu miesiąca daje już 155 nowych słówek/wyrażeń, a to już naprawdę dużo.
Idiomy są specyficzne, czasami są podchwytliwe i ich tłumaczenie wydają nam się zupełnie inne. Podczas wyzwania nie chciałam „zadręczać Was” nieskończoną liczbą idiomów każdego dnia. Mniej, ale systematycznie to przepis na sukces.

Jak wyglądały zapisy na wyzwanie?
Zapisy trwały ok. 2 tygodni. Każda zainteresowana osoba na adres mailowy ajga.pisze@gmail.com wysyłała maila o tytule „Wyzwanie językowe”, a w jej treści wpisywała „Chcę wziąć udział w wyzwaniu” i podpisywała się imieniem. Oto cała filozofia ;)

Byłam bardzo, bardzo zaskoczona tak dużą liczbą osób, która wzięła udział w wyzwaniu! Dziękuję za każdego maila, pozytywne słowa i pochwały. 
Starałam się, żeby wyzwanie było jak najbardziej dla Was i żebyście mogli z niego skorzystać.
Jestem pewna, że to nie ostatnie wyzwanie. Jak dla mnie było super!

Wyzwanie zostało zrealizowane przy współpracy z FISZKI i to na podstawie tego produktu zostało sporządzone wyzwanie. Serdecznie dziękuję firmie za wkład w to wyzwanie - bardzo się cieszę, że razem mogliśmy stworzyć tak niesamowite działanie językowe!

Nasz językowy październik był realizowany na podstawie Fiszki - Idiomy na poziomie B1-C2. Z okazji Black Friday możecie jeszcze skorzystać z promocji -35%! 

Być może niedługo odbędzie się jakieś kolejne wyzwanie. Serdecznie Was do tego zapraszam. Dla każdego starczy miejsca :)


Co sądzicie o takich wyzwaniach? Pomagają zmobilizować się do nauki? 
Czytaj więcej >

LISTA MARZEŃ


Macie marzenia? Głupie pytanie! Kto ich nie ma. Marzenia są nieodłączną częścią naszego życia – i dobrze. Ja doceniam je każdego dnia, ponieważ są moją motywacją, aby wstać z łóżka i zacząć działać. Jedno zrealizowane daje początek kolejnemu. Cudowna sprawa!
Marzenia miałam od zawsze, jak każdy z nas. Najpierw były one dość błahe, np. jak to w dzieciństwie. Ale z wiekiem stawały się coraz „normalniejsze” i coraz więcej wnosiły do mojego życia. Zawsze myślałam o marzeniach i ich realizacji, ale nigdy ich nie zapisywałam.
Kilka lat temu, mniej więcej trzy albo cztery, spotkałam się z przyjacielem. Poszliśmy na spacer i z ogromną pasją i satysfakcją opowiadał mi o swoich osiągnięciach. Tak naprawdę wszystko, co sobie zaplanował, udało mu się zrealizować. Szedł jak burza!
Zapytałam go wtedy jak on to robi???!!! Wtedy był to dla mnie naprawdę człowiek sukcesu, zresztą jest do tej pory.
Przyznał się, że wszystkie marzenia zapisuje. „Dokopał się” do pewnych badań, które potwierdzały, że marzenia zapisane mają większą szanse spełnienia niż te tylko pomyślane w głowie lub wypowiedziane.
Np. Jeśli chcesz kupić sobie czerwone ferrari to wydrukuj sobie jego zdjęcie i powieś w widocznym miejscu. Za każdym razem, widząc go, będziesz przypominać sobie o swoim celu, i w łatwiejszy sposób rezygnując z innych przyjemności. Heloł! Nas, zwykłych szaraczków, nie stać na wszystko; żeby coś mieć, trzeba zrezygnować z czegoś innego.
Przyznam się, że osobiście nie drukuję sobie zdjęć swoich marzeń i nie wieszam ich np. na lodówce. Jednak i tak wzięłam sobie do serca jego słowa. Postawiłam nie na postać obrazkową, ale pisaną.
Sporządziłam swoją listę marzeń, która okazała się być moim pierwszym krokiem do prawdziwego i świadomego "stąpania po ziemi". Od tego momentu moje życie zaczęło wyglądać inaczej, bo przede wszystkim zmieniło się moje podejście.
Marzenia przestały być czymś oddalonym ode mnie o miliony lat świetlnych. Zaczęły stawać się czymś możliwym i namacalnym. 

Jak ją zrobić?

Po raz kolejny powiem to samo – usiądź w odosobnieniu i siedź sam ze sobą oraz własnymi myślami. Uwierz mi, że to naprawdę ważny czas. Tylko wtedy, z dala od hałasów, głosów innych ludzi, różnych rozpraszaczy (m.in. telefonu czy portalów społecznościowych) uda Ci się naprawdę skupić na tym, co jest ważne w danym momencie.
Daj sobie czas – dobrze jest usiąść z tym nie tylko jeden dzień i nie tylko 5 minut. Życiowych planów i marzeń nie wyobrazisz sobie w tak krótkim czasie. Trzeba naprawdę do tego usiąść, aby to zadanie (ta lista) miało sens. Zastanów się jak i gdzie widzisz się za kilka lat, co chciałbyś umieć, robić, czym zajmować się zawodowo,…
Wiem, że życie czasem weryfikuje nasze plany, ale ważne aby mieć zarys.
Dlatego poświęć na to zadanie kilka dni, np. po ok. 30 minut dziennie lub dopisz coś kiedy po prostu przyjdzie Ci do głowy.
Kiedy będziesz miał już swoją chaotyczną listę, warto ją wtedy posegregować; czyli: cele zawodowe, rozwój osobisty, hobby, podróże,… To zdecydowanie ułatwi Ci „wizualne ogarnianie”.
Co jest bardzo ważne! Pisz ręcznie! Na spotkaniu z coachem rozmawiałam o tym i uwierzcie, że jest to naprawdę istotne. To co piszemy ręcznie zostaje przez nas lepiej zapamiętane (dlaczego robi się ściągi ręcznie i często nawet się z nich nie korzysta?!), a na marginesie – kształtujemy swój charakter pisma.
U mnie lista nie wisi w widocznym miejscu, mam ją w szufladzie przy biurku – do szuflady zaglądam często, przez co widząc tę listę pamiętam o niej. Jak często zaglądam do listy? Oczywiście nie codziennie, ale co jakiś czas – aby sobie przypomnieć do czego dążę, odhaczam co udało mi się zrealizować, a czasami jeszcze coś dodaję. Przecież marzenia zmieniają się wraz z wiekiem i etapem na którym w danym momencie się znajdujemy – to całkowicie normalne. 
I pamiętaj! Lista marzeń nie zrobi za Ciebie całej roboty! To tylko (i aż) Twoje narzędzie, które ma Ci pomóc. Ty widząc zdjęcie lub treść marzenia (inaczej cel) masz do niego iść, obierając najlepszą dla Ciebie drogę (często wiąże się to z wyrzeczeniami). 
Mi ta lista naprawdę pomaga, mam nadzieję, że Tobie również pomoże. 
Czytaj więcej >

WYZWANIE JĘZYKOWE


Lubicie język angielski? Ja bardzo! W związku z tym postanowiłam zrobić coś dla siebie i uczyć się go nie tylko na uczelni, ale także w czasie wolnym. Szczególnie teraz, kiedy uczelnia się jeszcze nie rozpoczęła, ale także w początkowych miesiącach nauki, gdy nie będzie jej aż tak wiele (mam nadzieję!).

Same zajęcia nie wystarczą - nie ważne czy to zajęcia w szkole, na uczelni, korepetycje,... Trzeba włożyć wysiłek i poświęcić swój czas. 
Aby opanować język obcy na naprawdę dobrym poziomie trzeba uczyć się słówek I robić to systematycznie. Nieznane wyrazy pojawiają się wszędzie - filmach, książkach, konferencjach, webinarach, piosenkach, codziennej konwersacji... 
Niektórych słów nawet nie tak trudno się domyślić z kontekstu zdania, inne można łatwo sprawdzić w słownikach. Są jednak IDIOMY, które warto znać. Idiomy to utarte związki wyrazowe, które składają się z kilku słów, a ich całościowe znaczenie jest zupełnie inne niż dosłowne znaczenie każdego ze słów. Gdy w zdaniu użyty jest idiom, nie tak łatwo domyślić się jego znaczenia.

W związku z tym, razem z FISZKI stworzyliśmy wyzwanie językowe, które, mam nadzieję, zachęci nas (mnie także) do tego, aby uczyć się języka angielskiego - dla siebie!
Dlatego zapraszam Was na październikowe wyzwanie! Nauki na uczelni nie będzie jeszcze wiele, w szkole, liczę na to, że też nie będzie tragedii. Razem możemy przeżyć cudownych 31 dni, ucząc się nowych słówek. Po zaledwie miesiącu poznasz 155 nowych słówek - każdego dnia tylko (i aż) 5 nowych idiomów do przyswojenia, wraz z przykładami użycia.

ZAPRASZAM do zapisywania się! Ruszamy 1-go października.
ZAPISY trwają od dziś do 29 września. Jak się zapisać?!
Na mój adres mailowy, ajga.pisze@gmail.com, wyślij maila - w tytule "Wyzwanie językowe", a w treści "Chcę wziąć udział w wyzwaniu". Wielka prośba! Podaj także swoje imię.

Nie czekaj do ostatniej chwili i zapisz się już dziś!
Już nie mogę się doczekać! A Ty?
Czytaj więcej >

Wzrokowcy, słuchowcy, kinestetycy - kim jesteś?


Dzisiejszy wpis kierowany jest przede wszystkim do uczniów i studentów, ponieważ to Wy, niestety, wrócicie (lub wracacie) do klas i sal wykładowych (ja też!). Znów przyjdą sprawdziany, klasówki, kolokwia, egzaminy, prezentacje,… Wiedza niestety sama nie wejdzie do głowy. Co jest pomocne, aby przyspieszyć proces nauki? Oczywiście, że znalezienie swojego sposobu, który pozwoli na szybkie i efektywne przyswojenie wiedzy.

Ludzi możemy podzielić na wzrokowców, czyli tych którzy uczą się poprzez patrzenie i czytanie; słuchowców- poprzez mówienie i słuchanie, a także kinestetyków, dla których najważniejsze jest działanie oraz dotyk. 

WZROKOWCY

Jeśli nie wiesz czy możesz zaliczyć się do grona wzrokowców, sprawdź to odpowiadając sobie na pytania:
  • Czy lubisz czytać i obserwować?
  • Czy lepiej przyjmujesz informacje zapisane niż te, które są wypowiedziane?
  • Czy najlepiej uczysz się nowych słów i poprawnej pisowni, gdy widzisz dany wyraz?
  • Wolisz czytać książkę niż słuchać nauczyciela/wykładowcy?
  • Jesteś zorganizowana?
  • Bardziej preferujesz oglądanie (np. filmów) niż słuchanie (np. audiobooków)?
  • Lepiej zapamiętujesz twarze niż imiona?
  • Z łatwością zapamiętujesz szczegóły?
  • Nie możesz się skupić, gdy jest hałas i/lub nieporządek?

Jeśli na powyższe pytania odpowiedziałaś twierdząco, to teraz będę pisać o Tobie.
Abyś najszybciej i najskuteczniej zapamiętywała najlepiej korzystaj z technik wizualnych; najlepiej uczysz się tego, co widzisz.
 

Wskazówki:

  • Ucząc się korzystaj z obrazków, map, wykresów, diagramów, zdjęć oraz prezentacji multimedialnych;
  • Korzystaj z książek, które zawierają dużą ilość form graficznych;
  • Używaj zakreślaczy, kolorowych długopisów, markerów, kolorowych karteczek samoprzylepnych,...;
  • Korzystaj z fiszek (szczególnie podczas nauki języków obcych);
  • w miarę możliwości wybieraj filmy i nagrania video zamiast nagrań audio;
  • Rysuj;
  • Rób notatki - notuj ręcznie wszystkie najważniejsze informacje (najlepiej różnymi kolorami).

SŁUCHOWCY

  • Lubisz wypowiedzi ustne?
  • Lubisz czytać na głos?
  • Jesteś dobra w wyjaśnianiu innym, np. drogi do centrum miasta?
  • Łatwo zapamiętujesz twarze i imiona?
  • Lubisz muzykę?
  • Z łatwością uczysz się poprzez wymyślanie piosenek, rymowanek?
  • Nie umiesz milczeć?
  • Wolisz do kogoś zadzwonić niż pisać sms-a?

Wskazówki:

  • Korzystaj z plików audio;
  • Podczas nauki stukaj, śpiewaj, klaszcz, nuć;
  • Ucz się i powtarzaj materiał na głos;
  • Nagrywaj swój głos lub głos innej osoby i odtwarzaj nagranie wielokrotnie;
  • Nie wstydź się brać czynny udział w dyskusjach grupowych na zajęciach;
  • Podczas nauki czytaj fragment tekstu, a następnie powtórz go swoimi słowami;
  • Ograniczaj rozpraszacze, m.in. hałas.

KINESTETYCY


  • Musisz coś zrobić, aby to zapamiętać?
  • Ważne dla Ciebie są emocje oraz ruch?
  • Lubisz aktywność fizyczną?
  • Jesteś typem bałaganiary?
  • Masz poczucie czasu?
  • Ciężko Ci usiedzieć w jednym miejscu przez dłuższy czas?
  • Lubisz gestykulować?

Wskazówki:

  • Ucz się podczas aktywności fizycznej;
  • Samodzielnie wykonuj projekty;
  • Do nauki używaj modeli, które sama wykonasz (tam, gdzie to możliwe);
  • Korzystaj z fiszek podczas nauki;
  • Podczas nauki korzystaj z dużych arkuszy papieru;
  • Ucz się w krótkich blokach czasowych;
  • Korzystaj z różnych wystaw w Twoim mieście, aby uczyć się w sposób nieformalny.

Mam nadzieję, że udało Ci się odnaleźć siebie w którejś grupie. Liczę, że ten wpis okazał się być dla Ciebie przydatny i od teraz nauka nie będzie już taka straszna i dłuuuuga.
Czytaj więcej >

Monopoly, czyli moja mała encyklopedia zarządzania


Jak wiecie studiuję zarządzanie. I mimo że nie był to mój pierwszy wybór, to wydaje mi się, że jest jak najbardziej udany. Dlaczego? Bo lubię analitycznie myśleć, planować i mieć świadomość, że decyzje, które podejmuję nie dotyczą tylko „tu i teraz”, ale także kształtują przyszłość. To czego teraz się uczę, to coś w czym się spełniam.

Uczelnia uczelnią - wiadomo, że nie zawsze lubię tam chodzić. Ale można się kształcić, zdobywać wiedzę 
i „doświadczenie” nie tylko na uczelni czy w pracy. Nie samą nauką człowiek żyje. Dlatego ja postawiłam na Monopoly - grę, która pozwala weryfikować moje umiejętności, która mnie bawi i uczy.

Przecież Monopoly to nic innego jak podejmowanie decyzji, inwestowanie, rozeznanie w nieruchomościach (mimo że to tylko gra, to człowiek „zielony” w danym temacie może zaczerpnąć choć trochę wiedzy 
w praktyce).
Wiem, może brzmi to dziwnie i banalnie, ale ta gra naprawdę potrafi nauczyć i pomóc 
(i mówię to ja - studentka zarządzania). 



Poza tym ta gra to totalna petarda w mojej rodzinie. Do domu nie przyjeżdżam często, ponieważ mam do niego trochę ponad 240 km. Uczelnia, obowiązki, zajęcia dodatkowe - nie pozwalają mi na częste powroty. Jednak kiedy już przyjeżdżam, chcę wykorzystać ten czas na 100%, a nawet 1000%. Uwielbiam te momenty, kiedy wszyscy siedzimy w jednym pokoju: są rodzice, babcia, siostra ze swoją rodziną (a są to już dwa pokolenia) i ja z moim kochanym towarzyszem. Wiadomo, lubimy rozmawiać, wspominać czasy dzieciństwa, wygłupiać się z moją małą siostrzenicą. Ale prawda jest taka, że sami także lubimy się trochę odprężyć i grać w planszówki - tak jak za starych dobrych czasów, kiedy to ja byłam dzieckiem. 
Bo Monopoly to gra, która łączy pokolenia. Jest od 8 roku życia (chociaż moją dwuletnią siostrzenicę już do niej ciągnie), ale każdy z nas naprawdę miło spędza przy niej czas, a minuty płyną w mgnieniu oka. 
To cudowny czas integracji trzech (a nawet czterech) pokoleń. 
Szczególnie na początku semestru nie trzeba lecieć od razu do książek, ale można grać, bawić się 
i odetchnąć pełną piersią.

Studenci też uwielbiają tą grę. Jakakolwiek domówka nie obędzie się bez niej! 

Mimo że wiosna przychodzi wielkimi krokami, to i tak nie ominą nas deszczowe dni. Czasami jeszcze jest zimno, wietrznie, wręcz paskudnie!  A to właśnie idealny czas, aby posiedzieć w domu i spędzić go inaczej niż zwykle.
Zamiast siedzieć z głową w komputerze, oglądać bezsensowne seriale, słuchać godzinami muzyki, czy spać na siłę - zadzwoń po znajomych, albo idź po nich (dobry pomysł dla tych, którzy mieszkają w akademiku) 
i zaproś do siebie. Integracja ponad wszystko! Koniec z głowami w telefonach. Pora na rozmowę i dobrą zabawę.


Jestem pewna, że Monopoly to gra, która przypadnie do gustu każdemu. Nie wymaga ponadprzeciętnych umiejętności, wciąga (niczym nałóg), bawi, uczy, integruje i powoduje, że czas płynie szybko i miło, 
a instrukcja i zasady gry są zrozumiałe i proste. W mojej rodzinie gra przypadła do gustu wielu pokoleniom (nawet tym 70+).
Uwierzcie mi, spotkania rodzinne nie muszą być nudne. Spotkania z przyjaciółki nie muszą być oparte na elektronice i internecie. A randki z ukochanym mogą być oryginalne.
I muszę przyznać, że Monopoly to jedna z nielicznych gier, które wyjątkowo przypadły mi do gustu. 

Czy ją Wam polecam? Oczywiście! I w 10000% potwierdzam, że udana zabawa jest gwarantowana.


A jak jest u Was? Graliście w nią? Macie? Jakie są Wasze doświadczenia?

HASBRO
Czytaj więcej >

FISZKI JAKICH NIE ZNACIE


Ostatnio pisałam Wam o moim fiszkowym sposobie na naukę słówek obcojęzycznych. Jeśli nie widziałeś tego wpisu, zapraszam TUTAJ. Ale dziś chcę powiedzieć Wam, że fiszki to nie tylko sposób na opanowanie języka obcego. „Kompetencje XXI w.” to wyjątkowe karteczki, które uczą kompetencji miękkich - niezbędnych do osiągnięciu sukcesu w dzisiejszych czasach.

Kompetencji, które można nabyć, jest mnóstwo; a wiele z nich zostały opracowane i znajdują się TUTAJ.
Ja zaopatrzyłam się w „Naukowe sekrety motywacji”. Nie wiem jak Wam, ale mnie czasem jest naprawdę ciężko się zmotywować. Doszłam do wniosku, że potrzebuję pomocy i wsparcia - spróbowałam.

FISZKI składają się z 40 kart.
Z jednej strony fiszki znajduje się wiedza w pigułce, czyli podstawowe informacje, które powinieneś znać. Z drugiej - ćwiczenie, które powinieneś robić (jedno na każdy dzień).

Oprócz tego dostajesz dostęp do 9 filmów wideo (do których kod dostajesz wraz z kupionymi fiszkami) - czekają na Ciebie na stronie internetowej, do której już zawsze będziesz miał dostęp. Oprócz tego do pobrania zyskujesz 3 e-booki i narzędzia motywacyjne wraz z planem pracy.

Mnóstwo inspiracji i pomocy do motywacji.
Pewnie sami wiecie, pomysłów w głowie można mieć mnóstwo. Ważne jest to, co z nimi zrobimy. A czasami po prostu nie chce się ruszyć tych naszych czterech liter z kanapy.
Te fiszki to narzędzie, które pomoże Ci się pozbierać i zacząć działać.
Jestem przekonana, że kiedy zobaczysz pierwsze efekty swojego wysiłku i swojej pracy nabierzesz powera :)

Fiszki, które kupiłam, to idealna forma nauki dla zabieganych. Wystarczy wrzucić je do torby lub plecaka i czytać/uczyć się w wolnych chwilach - np. w drodze na uczelnię czy w trakcie przerwy między zajęciami.


Według mnie, dobrze jest zacząć dzień od fiszki i skończyć go, przypominając sobie jej treść i rozliczając się z ćwiczenia.

Te fiszki to sposób na kilka dni, które pomogą Ci trwale zmienić Twoje życie. Owoce tej kilkudniowej pracy możesz zbierać latami. Może warto spróbować? Ja na pewno nie żałuję!
Widzę, że te ćwiczenia pomagają mi w codziennych zadaniach.


A Ty, słyszałeś o fiszkach „Kompetencje XXI wieku”? Korzystałeś z nich?
Czytaj więcej >

NOWY ROK ZWIASTUJE ZMIANY


2019 rok zbliża się wielkimi krokami. Już za kilka godzin przywitamy go szampanem i złożymy życzenia noworoczne z bliskimi. Nowy rok to nowy początek, nowa szansa na zmiany. Pewnie każdy z nas ma w głowie jakieś postanowienia. Ale co zrobić, żeby naprawdę je zrealizować?

Postanowienia to fajna sprawa o ile planujemy je w dobry sposób. Co to znaczy?
Metoda SMART, która pozwala sprecyzować cel i pomoże Ci go osiągnąć.
Jaki według niej musi być cel:
  1. Sprecyzowany (Specific) - musi być jednoznaczny ➡️ kiedy go przeczytasz, wiesz o co chodzi;
  2. Mierzalny (Measurable) - musi być tak sformułowany, żeby można było podzielić go na etapy i sprawdzać Twoje osiągnięcia i kroki;
  3. Osiągalny (Achievable) - po prostu - jest w zasięgu Twojej ręki; to czy go zrealizujesz jest w Twoich rękach;
  4. Istotny (Relevant) - musi stanowić dla Ciebie wartość, być ważny w Twoim życiu, ponieważ coś do niego wniesie;
  5. Określony w czasie (Time-bound) - ustawiasz sobie deadline i się go trzymasz;

Określenie tych 5 rzeczy może bardzo zbliżyć Cię do Twojego celu. Jestem pewna, że ta metoda pomoże Ci zbliżyć się do obranego celu.

Z własnego doświadczenia wiem, że postanowienie „Schudnę” nic za sobą nie przynosi. Pomyśl co możesz zrobić, aby go osiągnąć, jakie kroki musisz podjąć i jakie granice czasowe ustalić. Nie myśl tylko o celu, ale o całej drodze, którą musisz przejść, aby go osiągnąć.

Pamiętaj, aby nie wymyślać zbyt wielu celów. Lepiej skupić się na mniejszej ilości, ale z całego serca dążyć do ich realizacji. Jeśli uda się zrobić coś więcej - super, jeśli nie - trudno; masz swoje cele, które są priorytetami i to na nich należy się skupić.

Czy plany i cele zawsze są dobre?

Wszystko ma swoje zalety i wady. 
Na pewno nie warto wymyślać na siłę. Jeśli nie masz niczego, na czym Ci zależy w tym momencie - trudno. Nowy Rok przyniesie nowe wyzwania i na pewno cele wyjdą „w praniu”. 
Jeśli jednak je masz - koniecznie weź kartkę i długopis - zapisz je i połóż w widocznym miejscu. To są Twoje priorytety i to na tym skup się przez najbliższe 365 dni. Nie zapomnij też o drodze, którą będziesz musiał przejść, aby dojść do swojego celu.

Słowo motywacji

Wszyscy potrzebujemy kopniaka w tyłek - czasem mamy chwile zwątpienia, wszystko wydaje się bez sensu i sądzimy, że błądzimy bez celu.
Pomyśl nad słowem, myślą przewodnią, która będzie towarzyszyć Ci przez najbliższy rok.
To ono będzie towarzyszyć Ci każdego dnia i wyznaczać to co chcesz zmienić w swoim życiu.

Podsumowanie 2018

Ten rok minął mi naprawdę szybko. Nie wiadomo kiedy, dzień leciał za dniem. 
Przeprowadzka, zmiana uczelni, zmiana priorytetów, postawienie się w nowych rolach, odkrywanie siebie na nowo. To był intensywny czas pełen niespodzianek, a czasem rozczarowań.
Nic nie jest tylko białe albo czarne. Zycie ma mnóstwo barw, które trzeba odkryć.
Patrzę teraz na kartkę, na której podsumowałam minione 365 dni - i cieszę się z każdego dnia, bo wszystko było po coś, wszystko mnie czegoś nauczyło, było bodźcem do działania.
Dziękuję!

A Ty za co jesteś wdzięczna? 

Masz już jakieś cele na 2019? A może praktykujesz słowo przewodnie?

Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia